Pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka. Sąd może ukarać rodzinę za nielegalny pochówek

Urna z prochami producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka została zakopana na terenie rodzinnej posiadłości w Fuledzie. 4 sierpnia sąd ma zadecydować, czy jest to przekroczenie obowiązującego prawa.

Zdjęcie z pogrzebu Piotra Woźniaka-StarakaZdjęcie z pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka
Źródło zdjęć: © East News
Mateusz Domański

Ta sprawa od początku budziła kontrowersje. Przed pogrzebem dyrektor wojewódzkiego sanepidu w Olsztynie mówił w rozmowie z Wirtualną Polską, że Woźniak-Starak nie może zostać pochowany na terenie rodzinnej posiadłości w Fuledzie, bo nie ma tam cmentarza. Mimo wszystko tak zrobiono.

Wybory 2020. Politycy PiS mówią o "końcu epidemii". Grzegorz Schetyna o słowach Szydło i Morawieckiego

Policja postanowiła zareagować. Mundurowi złożyli wniosek do Sądu Rejonowego w Giżycku o ukaranie osoby odpowiedzialnej za pochowanie urny na terenie prywatnej posiadłości Woźniaków-Staraków. Funkcjonariusze uznali, że doszło do przekroczenia przepisów.

Wirtualna Polska ustaliła, że decyzja w tej sprawie ma zapaść 4 sierpnia 2020 r. o godz. 8:30. Przepisy mówią o tym, że sąd może nałożyć karę grzywny od 20 zł do pięciu tys. zł lub areszt od 5 do 30 dni. Oskarżony o złożenie urny w niewłaściwym miejscu jest Mirosław S.

Śmierć na wodzie. Piotr Woźniak-Starak był pod wpływem alkoholu

Do śmierci Woźniaka-Staraka doszło w nocy z 17 na 18 sierpnia 2019 roku. Producent filmowy zmarł na skutek obrażeń poniesionych w wyniku wypadku na motorówce na jeziorze Kisajno.

Śledczy ustalili, że był on pod wpływem alkoholu. Miał 1,7 promila we krwi i 2,4 promila w moczu.

Czytaj także:

Wybrane dla Ciebie