Polacy docenieni. Hiszpańscy kierowcy są im wdzięczni

Hiszpańscy kierowcy są poruszeni zachowaniem Polaków, mieszkających niedaleko Dover. Nasi rodacy bezinteresownie pomagali Hiszpanom, którzy utknęli w gigantycznym korku.

Korek w DoverKorek w Dover
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrew Aitchison

Korek na bytyjsko-francuskiej granicy uwięził w ciężarówkach wielu kierowców. Jeden z Hiszpanów podzielił się wspomnieniami z dziennikiem "La Razon". Tito nie krył wzruszenia, kiedy opowiadał hiszpańskim dziennikarzom o pomocy, której udzielili mu mieszkający w okolicy Polacy.

Pomoc od Polaków była zdaniem kierowców nieoceniona. Uwięzieni nie mieli dostępu do żadnych sklepów i byli zdani na siebie. Mężczyzna przyznał, że Polacy dostarczali wszystkim wodę i jedzenie, bez których ciężko byłoby im przetrwać. Tito skarżył się również na hiszpańskich polityków, którzy nie zareagowali jego zdaniem właściwie tak jak ich koledzy z Polski i Czech.

Granica została zamknięta w związku z odkryciem nowej odmiany koronawirusa. Zdaniem Tito nie była to jednak prawda. Hiszpan uważa, że kierowcy zostali ofiarami gry politycznej związanej z Brexitem. Blokada miała spowodować odblokowanie negocjacji post-brexitowych ze strony Londynu. Kierowcy tirów spędzili w swoich pojazdach kilka dni, w tym święta Bożego Narodzenia.

Prąd zdrożeje. Prezes URE tłumaczy dlaczego i o ile

Wybrane dla Ciebie