Policjantka uratowała niemowlę. Oto, co usłyszała od matki

64

Gliwiccy policjanci jako pierwsi odpowiedzieli na rozpaczliwe wezwanie pomocy do kilkudniowego niemowlęcia. Dziecko zakrztusiło się pokarmem, było sine i nie oddychało. Dzięki szybko udzielonej pomocy, dziewczynka odzyskała funkcje życiowe. Matka powiedziała jedno, niezwykle ważne zdanie.

Policjantka uratowała niemowlę. Oto, co usłyszała od matki
Bohaterskie zachowanie policjantki ze Śląska, uratowała niemowlę (Facebook, Śląska Policja)

Gliwiccy policjanci zostali powiadomieni przez matkę kilkudniowego niemowlęcia o zakrztuszeniu się dziecka pokarmem. Po rozpaczliwym apelu o pomoc, jako pierwsi na miejsce dotarli mundurowi z ogniwa patrolowego trzeciego komisariatu policji w Gliwicach. Czasu nie było wiele, trzeba było działać.

Starsza posterunkowa Aleksandra Mrozek oraz starszy posterunkowy Gracjan Stania po kilku minutach od zgłoszenia znaleźli się pod wskazanym adresem. Tam zastali przerażoną matkę, tulącą kilkudniowe niemowlę. Dziecko nie dawało oznak życia, było sine i nie oddychało. Zaczęła się więc akcja ratunkowa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kupił ponad 200-letni poniemiecki dom. Cena była bardzo okazyjna: 15 tys. zł

Po przejęciu dziecka, starsza posterunkowa Mrozek przystąpiła do udzielania pomocy. Położyła niemowlę na przedramieniu, przytrzymując główkę i podbródek, pochyliła delikatnie dziecko w dół, a następnie zaczęła lekko uderzać w plecy między łopatkami. To działanie dało kapitalny efekt.

Po chwili dziewczynka zaczęła płakać, odzyskując oddech. W tym samym czasie na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, którzy zabrali niemowlę wraz z matką na badania do szpitala. Dziecko po badaniach i obserwacji wróciło z placówki do domu i nic nie zagraża jego życiu.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

To szybka interwencja policjantów uratowała dziewczynkę. Roztrzęsiona matka nie wiedziała, jak zachować się, gdy dziecko się krztusi. A to działanie wcale nie jest bardzo skomplikowane, choć wymaga niewielkiej wprawy.

Ta policjantka była taka opanowana, widać było, że wie, co robi - tymi słowami podsumowała całą akcję ratunkową wdzięczna matka.

Śląskim policjantom możemy tylko gratulować zimnej krwi oraz umiejętności. Brawo!

Autor: KGŁ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić