Powalił go jednym ciosem. Szok na basenie we Wrocławiu

Mężczyzna podszedł do ochroniarza i jednym ciosem powalił go na ziemię. Poszkodowany wstał, ale interwencji wobec agresora nie było. Szokujące nagranie zdarzenia z minionego weekendu na basenie we Wrocławiu trafiło do sieci.

Wstrząsające sceny na basenie.Wstrząsające sceny na basenie.
Źródło zdjęć: © tuwrocław.com | MiR Live Tv, kadr z nagrania Facebook
Mateusz Domański

W sieci pojawił się wstrząsający film na którym widać, jak dwóch ochroniarzy na basenie rozmawia z mężczyzną, a w tle słychać krzyki kobiety. Gdy mężczyźni pilnujący porządku chcieli odejść, jeden z nich niespodziewanie dostał potężny cios w twarz, po którym upadł. Jak się okazało, do dramatycznych scen doszło w weekend na basenie letnim Orbita przy ul. Wejherowskiej we Wrocławiu.

Ochroniarz wykonywał swoje obowiązki, reagując na łamanie regulaminu pływalni, a dokładnie jednego z jego podstawowych zapisów - zakazu skoków do wody - poinformował tuwroclaw.com Maciej Moczko, rzecznik prasowy Spartana

Po otrzymaniu ciosu mężczyzna wstał, a kolega odciągnął go od agresora, po czym pracownicy ochrony odeszli. Do sprawcy napaści podszedł natomiast ratownik i go uspokajał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kontrole na granicy z Niemcami. Decyzja rządu podzieliła mieszkańców Szczecina

"Ochrona nie chciała eskalować konfliktu"

Dlaczego ochrona nie obezwładniła mężczyzny? - Ochrona nie chciała eskalować konfliktu - usłyszał portal tuwrocław.com od rzecznika Spartana.

Okazuje się, że na miejscu zdarzenia nie interweniowała również policja. - Policja nie została wówczas wezwana - mówi Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Jak ustalił portal tuwrocław.com, mundurowi nie zostali wezwani po zajściu, bo agresywny mężczyzna... uciekł z basenu. Nieoficjalnie dowiedziano się, że poszkodowany ochroniarz po całym zajściu miał złożyć zawiadomienie na policji.

Czy w takim razie wrocławianie korzystający z basenu przy Wejherowskiej mogą czuć się bezpiecznie?

Bezpieczeństwo naszych gości jest dla nas absolutnym priorytetem - zapewnia nas Maciej Moczko. - Zarówno personel techniczny, jak i ochrona oraz ratownicy są obecni na obiekcie właśnie po to, by dbać o komfort i porządek, a przede wszystkim reagować w sytuacjach, które mogłyby zagrażać innym użytkownikom. Bardzo zależy nam na tym, by pobyt na naszej pływalni był dla wszystkich bezpieczny i przyjemny - dodaje.
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie