Pożar w Crans-Montana. Pilne wieści nt. Polaków
W sylwestrową noc w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło do tragicznego pożaru. Co najmniej 40 osób nie żyje, a ponad 110 zostało rannych. MSZ początkowo informowało o jednej poszkodowanej osobie z Polski. 5 stycznia podano informację, że w pożarze rannych zostało nie jeden, a dwóch obywateli naszego kraju.
Najważniejsze informacje
- Pożar wybuchł w sylwestra w jednym z barów w Crans-Montanie.
- Wśród 116 osób poszkodowanych znalazły się dwie osoby z Polski.
- Obecnie 83 ranne osoby nadal przebywają w szpitalach.
Pożar w Crans-Montanie: szczegóły zdarzenia
W sylwestra w popularnym szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło do tragicznego zdarzenia. Pożar wybuchł w jednym z barów, gdy trwały noworoczne obchody. Według informacji przekazanych przez lokalną policję, aż 116 osób zostało rannych.
"Apokalipsa". Koszmar w Szwajcarii. Opowiedział, co widział
Pożar w barze Le Constellation w Crans-Montana
Tragiczny incydent miał miejsce w barze Le Constellation. Zginęło 40 osób, a ponad 100 doznało obrażeń. Ofiary pochodzą z kilku krajów, w tym z Polski. Według służb pożar wywołały iskry z zimnych ogni zamocowanych do butelek szampana, które zaprószyły ogień podczas zabawy.
Polacy wśród rannych po pożarze w Szwajcarii
Policja szwajcarska w poniedziałek 5 stycznia zakończyła proces identyfikacji wszystkich poszkodowanych. Wśród nich są dwie osoby z Polski. Tę informację potwierdziły lokalne służby powołując się na dane przekazane agencji prasowej PAP. Obecnie nie podano szczegółów o stanie zdrowia Polaków. Pozostali ranni pochodzą z różnych państw, m.in. Szwajcarii, Francji, Włoch, Rumunii i czy Turcji.
Skutki pożaru i interwencja służb
Pożar wybuchł nagle, a ewakuację utrudniała przebudowa budynku i zwężone schody. Sufit pokryto pianką izolacyjną, która bardzo szybko się zapaliła. Natychmiast na miejscu pojawiły się liczne zespoły ratunkowe. Wielu poszkodowanych wymagało hospitalizacji; 83 osoby wciąż przebywają pod opieką lekarzy.
Okoliczności tragedii i śledztwo w Crans-Montanie
Według dotychczasowych ustaleń służb przyczyną tragedii była nieostrożność w użyciu sztucznych ogni. Prokuratura postawiła właścicielom lokalu zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci oraz obrażeń osób. W kurorcie zorganizowano miejsce wsparcia dla rodzin ofiar, a społeczność lokalna przeprowadziła cichy marsz ku pamięci poległych. Władze zapowiedziały wzmocnienie kontroli bezpieczeństwa w lokalach publicznych.
Źródło: PAP