aktualizacja 

Od razu przerwali transmisję. Ktoś za to zapłaci

403

Kaliningradzka telewizja Kaskad TV wyemitowała noworoczne orędzie Władimira Putina. Podczas przemowy prezydenta Rosji doszło jednak do "usterki technicznej". Stacja zapowiada, że ktoś za to zapłaci.

Od razu przerwali transmisję. Ktoś za to zapłaci
(YouTube)

Kaliningradzka telewizja Kaskad TV podczas emisji noworocznego orędzia Władimira Putina "ucięła" prezydentowi połowę twarzy, przez co widzowie nie widzieli oczu i czoła przywódcy Rosji.

Telewizja zapewnia, że doszło do "usterki technicznej" i w żadnym razie nie był to protest polityczny.

Odpowiedzialani za pomyłkę zostaną ukarani

Kaskad TV zapewnia w oświadczeniu, że osoby odpowiedzialne za pomyłkę zostaną ukarane. Coroczne przemówienie prezydenta Putina jest tradycyjnie transmitowane na kilka minut przed północą, w każdej z 11 stref czasowych Rosji.

Kiedy tylko redakcja stacji telewizyjnej zdała sobie sprawę z tego, jaki obraz mają widzowie, natychmiast przerwano transmisję zarówno w telewizji, jak i w internecie, zastępując ją muzyką.

Problemy z obrazem podczas transmisji noworocznego przemówienia Władimira Putina były spowodowane usterką techniczną w sali nadawczej - przekazali szefowie stacji.

Jak zapewnia stacja, śledztwo w sprawie incydentu jest w toku. "Ci, którzy są winni, zostaną ukarani. Kaskas Media Group szczerze przeprasza widzów" - podaje telewizja.

Wpadka stacji stała się viralem w mediach społecznościowych. Pojawiło się mnóstwo komentarzy.

"W końcu jest człowiekiem KGB, nikt nie powinien widzieć całej twarzy", "wszyscy wiedzą, że powyżej nosa jest tylko botoks", "czy winni zostali już zastrzeleni?" - komentują Rosjanie.
Zobacz także: Droga do władzy Putina. Nieznane wcześniej fakty
Autor: ESO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić