Tatry. No i się doigrali. Dramat na Morskim Oku

Jeszcze kilka tygodni temu górscy ratownicy apelowali, by nie chodzić po Morskim Oku, ponieważ lód jest zbyt cienki. Niestety upomnienia zdały się na nic, a ryzykantów wciąż nie brakuje.

Turyści nie boją się wchodzić na cienki lód Morskiego Oka. W końcu lód pękł.Turyści nie boją się wchodzić na cienki lód Morskiego Oka. W końcu lód pękł.
Źródło zdjęć: © Facebook

Choć chodzenie po zamarzniętym jeziorze to niemała atrakcja, jest to dość niebezpieczna zabawa. Zima w tym roku jest zbyt słaba, by woda mogła porządnie zamarznąć. Warstwa lodu na Morskim Oku nie ma nawet 10 cm.

Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego już w grudniu apelowała o rozwagę. Już wtedy wielu turystów ryzykowała nieszczęście wchodzących na cienki lód.

Niestety wielu ostrzeżenia wzięło sobie za nic. Ofiarami bezmyślności okazali się młodzi turyści z Ukrainy. Lód w końcu pękł. O zdarzeniu poinformował Tygodnik Podhalański. Na szczęście zdarzenie miało miejsce 10 m od brzegu i wszystkim pechowcom udało się wyjść z wody. Nikomu nie stała się krzywda.

W tym czasie, kiedy patrol Straży Parku z pracownikiem z TPN z Morskiego Oka przeganiał jednych turystów z cienkiego lodu, inne grupy wchodziły w kolejnych miejscach na jezioro - poinformował portal Tygodnik Podhalański.

Szczepionka na COVID. Były minister zdrowia do sceptyków: "Jak widać żyję"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie