Przerwał milczenie ws. Trumpa i Epsteina. "Nienawidzili się nawzajem"
Wiceprezydent JD Vance, goszcząc na Uniwersytecie Georgii, przekonywał, że Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina łączyła nie przyjaźń, lecz wzajemna niechęć. Jak podaje Mandatory, polityk powołał się na maile i twierdził, że Trump ostrzegał lokalne władze przed Epsteinem.
Najważniejsze informacje
- JD Vance w Georgii stwierdził, że Donald Trump i Jeffrey Epstein "nienawidzili się nawzajem".
- Polityk wskazał na e‑maile, w których Trump miał ostrzegać lokalnego szeryfa przed Epsteinem.
- Jak podaje NBC News, Vance wezwał do rzetelnego śledztwa wobec wpływowych osób oskarżanych o nadużycia.
Wiceprezydent USA JD Vance podczas spotkania ze studentami mówił o relacji Donalda Trumpa z Jeffreyem Epsteinem. Według relacji amerykańskich serwisów zarzekał się, że co prawda Epstein był przestępcą z szerokimi wpływami, ale nie należy uznawać Trumpa za jego bliskiego znajomego.
Vance zaznaczył też, że w Palm Beach (gdzie jest rezydencja Trumpa) wiele osób się znało i spotykało, co nie oznacza, że byli przyjaciółmi. Jego zdaniem sama znajomość nie jest dowodem na bliską relację między Trumpem a Epsteinem. Wypowiedź Vance’a pojawiła się w kontekście dyskusji o kontaktach Epsteina z wpływowymi osobami i wzbudziła duże zainteresowanie mediów.
Jeśli spojrzycie na te maile, wszyscy w Palm Beach znali wszystkich - wyjaśnił. - Ale w tych mailach widać, że Jeffrey Epstein nienawidził Donalda Trumpa, a Donald Trump nienawidził Jeffreya Epsteina - dodał, przemawiając do studentów.
Nagranie z Warszawy obiegło świat. Robot gonił dziki po centrum
JD Vance wyjaśnił swoją tezę, powołując się na maile. Jego zdaniem z tej korespondencji wynika, że między Donaldem Trumpem a Jeffreyem Epsteinem nie było bliskiej relacji, lecz raczej niechęć. Polityk dodał, że Donald Trump miał kontaktować się z lokalnym szeryfem w sprawie zachowania Jeffreya Epsteina. Według Vance’a ten fakt może podważać tezę o ich rzekomej bliskości.
W rzeczywistości jeden z e‑maili dotyczy Donalda Trumpa donoszącego na Epsteina lokalnemu szeryfowi, mówiącego, że ten facet to śmieć. Powinniście go zgarnąć - relacjonował.
JD Vance podkreślił, że konieczne są dokładne i konsekwentne śledztwa dotyczące nadużyć wśród elit władzy i biznesu. Zaznaczył, że sprawy związane z wpływowymi osobami powinny być rzetelnie wyjaśniane, niezależnie od ich pozycji.
Nie chcę, żeby wpływowi ludzie byli zamieszani w to obrzydliwe zachowanie - powiedział, akcentując konieczność równego traktowania wobec prawa.
Relacje Donalda Trumpa i Epsteina
Donald Trump i Jeffrey Epstein znali się już w latach 80. i 90., kiedy obaj funkcjonowali w elitarnych kręgach towarzyskich Nowego Jorku i Florydy. Bywali na tych samych przyjęciach, w tym w klubie Mar-a-Lago należącym do Trumpa. Istnieją nagrania i zdjęcia dokumentujące ich obecność razem na wydarzeniach towarzyskich.
W wywiadzie z 2002 roku dla magazynu "New York Magazine" Trump mówił o Epsteinie jako o "świetnym facecie", co później było często przywoływane w mediach.
Według Trumpa ich relacje zakończyły się na początku lat 2000. Twierdził, że pokłócił się z Epsteinem i wyrzucił go z Mar-a-Lago. Powody tego konfliktu nie są do końca jasne – niektóre źródła wskazują na spór o nieruchomość na Florydzie.
Jeffrey Epstein (1953–2019) był amerykańskim finansistą, milionerem i skazanym przestępcą seksualnym. Obracał się w towarzystwie m.in. Donalda Trumpa, Billa Clintona czy byłego brytyjskiego księcia Andrzeja.