Przybywa zakażeń larwą tej muchy. Teksas ostrzega i rozszerza działania
W USA potwierdzono już 12 zakażeń larwą muchy śrubowej u zwierząt. Jak podkreśla PAP, pasożyt niszczy żywą tkankę porażonych zwierząt, a niekontrolowana ekspansja grozi zdziesiątkowaniem stad i paraliżem dostaw żywności.
Najważniejsze informacje
- W Stanach Zjednoczonych liczba potwierdzonych zakażeń wzrosła z dwóch do 12 na początku czerwca.
- 11 przypadków wykryto w Teksasie, a jeden w Nowym Meksyku.
- Władze Teksasu uruchomiły nadzór, testy i akcję wypuszczania wysterylizowanych samców muchówek.
W ciągu kilkunastu dni skala problemu wyraźnie wzrosła. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, 11 przypadków potwierdzono w Teksasie, a jeden w Nowym Meksyku. Pasożyt naturalnie występuje w Ameryce Południowej, ale od 2023 r. przesuwa się na północ, dlatego USA wcześniej zamknęły południowe przejścia graniczne dla handlu żywym inwentarzem.
Ostatni przypadek w Teksasie wykryto u owcy w hrabstwie Sutton, ok. 217 km na północny zachód od San Antonio. Larwy muchy śrubowej atakują zwierzęta stałocieplne, w tym bydło, owce, kozy, dziką zwierzynę i zwierzęta domowe. W rzadkich przypadkach zakażenie może dotyczyć także ludzi.
Szkodniki w spiżarni. Nie tylko mole uprzykrzają ludziom życie
Ten podgatunek różni się od wielu innych muchówek tym, że jego larwy nie żerują na martwej tkance. Wgryzają się w żywe mięso i tworzą bolesne rany, co szybko osłabia zakażone zwierzęta. W odpowiedzi gubernator Greg Abbott ogłosił stan klęski żywiołowej we wszystkich 254 hrabstwach stanu.
Służby prowadzą nadzór i testy, a równolegle wypuszczają miliony wysterylizowanych samców muchówek. Taki ruch ma ograniczyć rozmnażanie szkodnika i spowolnić jego ekspansję. Właściciele stad i zwierząt domowych dostali też apel o regularne kontrole oraz szybkie zgłaszanie podejrzeń weterynarzom.
Straty dla hodowli i dostaw żywności
Według wcześniejszych ostrzeżeń portalu "The Hill" niekontrolowana inwazja w Teksasie mogłaby mocno uderzyć w gospodarkę stanu. To właśnie tam hoduje się najwięcej bydła w USA. Szacunki wskazują, że roczne straty mogłyby sięgnąć 1,8 mld dolarów, a problem przełożyłby się też na łańcuch dostaw żywności.
Urzędnicy podkreślają jednocześnie, że odpowiednio przygotowane mięso pozostaje bezpieczne do spożycia. Pasożyt nie rozprzestrzenia się przez produkty mięsne, więc zagrożenie dotyczy przede wszystkim żywych zwierząt i hodowli. Dlatego kluczowe pozostają szybkie wykrywanie ognisk i ograniczanie dalszego rozrodu muchy śrubowej.