Radykalny strój i tatuaż żołnierza w sądzie. "Chciał zamanifestować"
Żołnierz Karol S. został przez sąd w Lublinie uniewinniony w sprawie strzałów na granicy polsko-białoruskiej. Kontrowersje wzbudziły prezentowane przez niego w sądzie symbole. Na ręku miał tatuaż z kołowrotem słowiańskim, a także koszulkę z ekstremistycznym zespołem muzycznym "Honor". - Żołnierz chciał zamanifestować swoje skrajne, prawicowe poglądy zakładając tę akurat koszulę. Proszę jednak pamiętać, że skrajność to bardzo pojemne pojęcie - mówi o2.pl prof. Adam Hołub z UMK.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie oskarżała Karola S. o to, że w marcu 2024 roku, w pobliżu polsko-białoruskiej granicy w okolicach Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu oddał 12 strzałów ze służbowej broni palnej w kierunku nielegalnych migrantów, ale też funkcjonariuszy Straży Granicznej i dwóch żołnierzy.
Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił mężczyznę od zarzucanych mu czynów. Kontrowersje wzbudził strój w jakim Karol S. pojawił się w sądzie.
Oskarżony przez prokuraturę i uniewinniony przez sąd mężczyzna miał na sobie koszulkę z logiem zespołu ekstremistycznego "Honor", którego utwory nawiązują m.in. do faszyzmu, ale też neopogaństwa i nacjonalizmu. Na ręku Karol S. ma wytatuowany kołowrót słowiański, znany jako "słowiańska swastyka". To neopogański symbol kojarzony z neofaszyzmem.
W opinii prof. Adama Hołuba z Wydziału Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie UMK w Toruniu prezentacja symboli przez mężczyznę nie była przypadkowa.
W mojej opinii ten żołnierz chciał zamanifestować swoje skrajne, prawicowe poglądy zakładając akurat tę koszulę. Proszę pamiętać, że skrajność to jednak bardzo pojemne pojęcie. Nie szedłbym od razu w mówienie o ekstremizmie czy neofaszyzmie, bo to jednak zbyt daleko idące wnioski. Bardzo istotny jest tu kontekst sprawy - powiedział w rozmowie z o2.pl politolog i badacz zjawisk ekstremistycznych.
Prof. Hołub wskazuje, że "samo pojęcie honoru jest symbolem dla skrajnej prawicy". Uważa jednak, że nie można na podstawie tych dwóch symboli przypisać mężczyzny np. do grupy neofaszystów, aczkolwiek "wydźwięk symboliki jest raczej wyraźny".
Honor dla skrajnej prawicy to jedno z podstawowych haseł, istotnych dla jej tożsamości, ale też nazwa grupy muzycznej, która komponuje utwory o treściach skrajnie prawicowych, uznawanych przez grupy lewicowe za neofaszystowskie. Podobnie traktowana jest symbolika krwi. Kołowrót słowiański to również symbol zaadaptowany przez ruch skrajnie prawicowy, niekiedy uznawany też za faszystowski, ale zależy to od interpretacji. Na bazie samych symboli nie można przypisywać tej osobie przynależności do jakiejś grupy, ale wydźwięk symboliki jest raczej wyraźny - wskazał naukowiec z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Ekspert podkreśla w rozmowie z o2.pl, że symbole prezentowane przez żołnierza budzą kontrowersje, są skrajne, ale mimo to nie są zakazane przez polskie prawo jak np. hitlerowska swastyka - Symbole te nie są zakazane przez polskie prawo. Kołowrót to wprawdzie symbol o skrajnym znaczeniu, ale prasłowiańskim i jak mówiłem przyswojony przez skrajną prawicę, nie tylko w Polsce - zaznacza rozmówca o2.pl.
Proszę również pamiętać, że stosowanie symboliki (kodów) przez skrajnych zarówno prawicowych, jak i lewicowych aktorów politycznych służy do komunikowania szerszych treści. Tak jest np. z liczbą 161, czy 18 lub 88 - dodaje prof. Hołub.
Sam Karol S. podczas rozmowy z mediami przed sądem przekazał, że nie zna twórczości zespołu "Honor", a on sam dostał koszulkę w prezencie. W rozmowie z "Kanałem Zero" przyznał, że jego postawa mogła budzić kontrowersje.
Ogólnie nie było to mądre. Jeśli ktoś się poczuł urażony, to jestem skłonny przeprosić - powiedział wojskowy.
Po zakończonym procesie Karola S. jego prawniczka poinformował, że żołnierz kończy służbę w wojsku. - Od 1 czerwca odchodzi formalnie ze służby - mówiła w rozmowie z TVN24 adwokat Edyta Skwira.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl