Maria Uljanowna Czała świętowała setne urodziny 2 lutego 2026 r. Z tej okazji odwiedzili ją przedstawiciele Napromieniowani.pl, przywożąc tort oraz świeczki układające się w liczbę 100. Jak wspominają, seniorka była już bardzo osłabiona. Nie miała siły zdmuchnąć świeczek, a problemy z pamięcią stawały się coraz bardziej widoczne. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że mogą to być jej ostatnie urodziny.
Mimo pogarszającego się stanu zdrowia wydarzył się wyjątkowy moment. Kiedy córka Marii zaczęła recytować ulubiony wiersz swojej mamy, seniorka najpierw powtarzała kolejne wersy, by po chwili samodzielnie dokończyć utwór. "Zamilkła po tym i patrzyła się przed siebie, jakby nagle wróciły do niej wszystkie wspomnienia. Ten ostatni raz" – napisali autorzy wpisu. Maria Uljanowna Czała zmarła w nocy z 15 na 16 lipca.
Całe życie związana z Czarnobylem
Maria Czała urodziła się 2 lutego 1926 r. we wsi Kupowate, położonej na terenie dzisiejszej Czarnobylskiej Strefy Zamkniętej. Tam spędziła praktycznie całe swoje życie. Jedyny raz opuściła rodzinne strony 40 lat temu, podczas ewakuacji po katastrofie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu w 1986 r. Do swojej rodzinnej miejscowości wróciła już rok później.
Od tego czasu obawiała się kolejnego przymusowego wysiedlenia i niemal nie opuszczała okolic swojego gospodarstwa. Zostanie pochowana na cmentarzu w Kupowatem – w tej samej miejscowości, w której przyszła na świat i z którą była związana przez całe stulecie.
Przez lata pomagali jej Polacy
Twórcy Napromieniowani.pl poznali Marię kilka lat temu i od tego czasu regularnie odwiedzali ją podczas swoich wyjazdów do Czarnobyla. Nawet mimo wojny w Ukrainie starali się docierać do seniorki, przywożąc produkty spożywcze oraz to, na czym najbardziej jej zależało – karmę dla kotów. Na setne urodziny wręczyli jej również wyjątkowy medal z wizerunkiem jubilatki, symbolem Polesia i atomu oraz napisem "Z okazji 100. urodzin" w języku ukraińskim.
Symbol mieszkańców strefy
Maria Uljanowna Czała należała do grona tzw. babuszek z Czarnobyla – osób, które po katastrofie z 1986 r. zdecydowały się wrócić do swoich domów w zamkniętej strefie i mimo trudnych warunków pozostały tam do końca życia. "Babuszko, spoczywaj w pokoju" – tymi słowami pożegnali ją autorzy wpisu Napromieniowani.pl.