Ranny i porzucony. Leżał przy samym przejściu. Sprawca uciekł

Na facebookowym profilu Stowarzyszenie Zwierzoluby Mielec pojawił się wpis, który wstrząsnął mieszkańcami miasta. Emocjonalna relacja dotyczy porannego potrącenia młodego kozła sarny i ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia. Do wpisu dołączono zdjęcia, które poruszyły dziesiątki internautów.

Poranne potrącenie i ucieczka kierowcyPoranne potrącenie i ucieczka kierowcy
Źródło zdjęć: © Stowarzyszenie Zwierzoluby Mielec
Danuta Pałęga

Do zdarzenia doszło w Mielcu przy ul. Powstańców Warszawy, naprzeciwko centrum handlowego Imperium, około godziny 7:20. Jak relacjonują przedstawiciele stowarzyszenia, ciemny SUV potrącił zwierzę i odjechał, nie zatrzymując się, by udzielić pomocy.

"Zgłoszenie poszło na 112, na Straż Miejską i Policję – zupełnie niezależnie od trzech osób" – czytamy we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Na miejscu szybko zareagowali świadkowie zdarzenia oraz wolontariuszka organizacji.

Zamieszkały w przeciwatomowym bunkrze. Naukowcy je policzyli

Świadkowie nie pozostali obojętni

Szczególne podziękowania skierowano do mężczyzny, który wraz z wolontariuszką zabezpieczył ranne zwierzę i miejsce zdarzenia. Z relacji wynika, że zatrzymywali oni rozpędzonych kierowców i czuwali przy sarnie aż do przyjazdu służb.

"Byli tam aż do przyjazdu służb. Sarna żyła, kiedy odjeżdżaliśmy" – podkreślono w poście. Ich postawa spotkała się z uznaniem internautów, którzy w komentarzach dziękowali za empatię i szybką reakcję.

Poruszające zdjęcia z miejsca zdarzenia

Do wpisu dołączono trzy fotografie. Na dwóch widać młodego kozła sarny leżącego na jezdni, tuż obok przejścia dla pieszych i krawężnika. Zwierzę zostało przykryte bezrękawnikiem – prawdopodobnie po to, by ograniczyć stres i utratę ciepła.

Na trzecim zdjęciu widoczny jest potrzaskany kołpak, który – jak informują autorzy wpisu – odpadł z samochodu sprawcy w chwili uderzenia. Choć – jak przyznają – sam element prawdopodobnie nie pomoże w ustaleniu sprawcy, organizacja liczy na czujność mieszkańców.

Apel do mieszkańców

Stowarzyszenie nie kryje emocji i rozgoryczenia postawą kierowcy, który odjechał z miejsca zdarzenia.

"Może ktoś zwrócił uwagę, że sąsiad, pracownik, szef, ojciec czy babcia jeździł dziś rano z trzema kołpakami… przynajmniej będziecie wiedzieć, z kim macie do czynienia" – napisano.

Wpis wywołał szeroką dyskusję o odpowiedzialności kierowców i konieczności reagowania na wypadki z udziałem zwierząt. Internauci podkreślają, że nawet jeśli potrącenie było nieumyślne, obowiązkiem kierującego jest zatrzymać się i wezwać pomoc.

Wybrane dla Ciebie
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Media: Najwyższy przywódca Iranu ma oszpeconą twarz
Media: Najwyższy przywódca Iranu ma oszpeconą twarz
Skóra jak magazyn energii? Laser zmienia kurtki w źródło zasilania
Skóra jak magazyn energii? Laser zmienia kurtki w źródło zasilania
Tajemnicze zaginięcie. Sąsiedzi zabrali głos
Tajemnicze zaginięcie. Sąsiedzi zabrali głos