Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ESO
|

Dramat w Niemczech. Woda mózgowa po teście na COVID-19

183
Podziel się:

Każdego dnia na całym świecie wykonuje się miliony testów na obecność koronawirusa. W Osnabrück w Niemczech w wyniku nieprawidłowego wykonania wymazu z nosa w trakcie testu na koronawirusa jedna z pacjentek doznała urazu czaszki. Konieczne było przeprowadzenie operacji.

Dramat w Niemczech. Woda mózgowa po teście na COVID-19
Pacjentka z Osnabrück w Niemczech miała wyjątkowego pecha, gdyż podczas pobierania wymazu z nosa podczas testu na COVID-19 doznała urazu czaszki. (Getty Images)

Jak donosi regionalna gazeta "Neue Osnabrücker Zeitung" kobieta doznała urazu w styczniu tego roku. Pacjentka z Osnabrück w Dolnej Saksonii z powodu występujących objawów typowych dla COVID-19 przeszła test na obecność koronawirusa. Bezpośrednio po badaniu wystąpiło krwawienie z nosa, pacjentka skarżyła się także na ból głowy. Przez kilka tygodni z nosa Niemki wypływał również klarowny płyn.

Dopiero w marcu lekarze zidentyfikowali płyn jako wodę mózgową. Podczas badania specjaliści stwierdzili u pacjentki uraz podstawy czaszki, przez który płyn mózgowo-rdzeniowy przedostał się do nosa. Uraz był najwyraźniej spowodowany nieprawidłowym wykonaniem wymazu z nosa podczas testu na koronawirusa. Konieczna była operacja.

W kwietniu przeprowadzono 90-minutowy zabieg w Marienhospital w Osnabrück, podczas którego lekarze zamknęli powstałą w czaszce kobiety dziurę.

Główny lekarz kliniki w Marienhospital w Osnabrück dr Konrad Sommer tłumaczy, że taki przypadek to "absolutna rzadkość". Pacjenci nie mają się czego obawiać, gdy test jest przeprowadzony właściwie. Pacjentka nadal musi regularnie kontrolować stan swojego zdrowia po operacji. "To się po prostu stało, muszę teraz przez to przejść" - mówi pacjentka w rozmowie z "Neue Osnabrücker Zeitung".

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Niepokojące wątpliwości ws. wariantu indyjskiego
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(183)
Boog
6 miesięcy temu
Kowida zesłał pan bóg w ramach kary za grzechy. Pomazańcy w kitlach wkładający patyki do nosa to kapłani głoszący słowo kowidowe w szpitalnych świątyniach i również za pieniądze.
Yonnek
rok temu
Testerzy pchają często patyczki do końca - ile się da. Jakby to tylko w okolicach mózgu zlokalizowane były te wirusy, które dadzą się zidentyfikować przy badaniu. Wychodzi na to, że sami takim mózgiem nie dysponują.
Polka.
rok temu
Najprawdopodobniej na tych patykach do wymazu co wkładają do nosa to aplikują nam wirusy .Ponoć dlatego tak głęboko wkładają te patyki. Tak pisało wielu internautów. Podobno zostali zarażeni wirusem bo na tych patykach jest jakieś g...Pisali że byli zdrowi a po wymazie zachorowali na covida. Dawno to czytałam i dlatego nigdy nie zrobię jakiegoś niby testu. Jeszcze chce pożyć. Nie wiem ile w tym prawdy, ale....
turek
rok temu
No proszę i w Niemczech coś takiego? No jak to możliwe?
gacek
rok temu
idiotów mi nie żal, po co testują się czymś, co wcale nie jest do tego
Super Mario
rok temu
A to teście dostały wody w mózgu . Moje teście 1den zawsze ją miały . Teście 2wa były dziwne . Teściowa 3rzy to był numer powalony , ona miała niekończący się wylew pod czachę . Porąbana była jak siekiera w młodniku . Ale jeszcze nie jedno przede mną i czekam .
ANIOŁ ŚWIATŁA
rok temu
A SWOJĄ DROGĄ, DZIWNY SPOSÓB POBIERANIA WYMAZÓW. WYMAZ PODOBNO MA BYĆ Z BŁONY ŚLUZOWEJ NOSA. I NIE MA POTRZEBY ROBIĆ TEGO TAK GŁĘBOKO.
Tadeusz
rok temu
jestem za pobraniem testu z nosa u decydentów i zgrai rządowych konowałów speców od corony nawet kilka dziennie !! Może poza srebrnikami Z UE w kieszeniach coś znajdą jeszcze i przywrócą im świadomość czyli empatię dla Polski i obywateli!!
Ewa
rok temu
Miałam test robiony przed porodem i wejściem na oddział. Był bardzo bolesny. Nie rozumiem dlaczego trzeba tak głęboko wsadzać ten patyczek. Miałam wrażenie że w mózg mi go wbito.
obywatel
rok temu
nie ma potrzeby pobierać tak głęboko z kanału nosowego,nie przeszkolone odpowiednio osoby mogą go uszkodzić wirus obecny jest także w górnej części gardła więc pobieranie go z nosa jest bezsensowne
Tuti
rok temu
Przypadek. Nie dla polskich pielęgniarek, uczennic Mengele.
Mini
rok temu
Pewnie przez te dwa miesiące miaładnie teleporade
Terapeuta
rok temu
Dr Sommer jest znakomitym laryngologiem z Niemiec. Tworzy cudowne transplantacje porakowe. Mistrz. Jeśli ktoś jest poważnie chory i ma możliwośc proszę jechać do Osnabrücka.
tfu
rok temu
Kuźwa mnie to zastanawia dlaczego wpychają tak głęboko ten patyczek .Skoro ten wirus taki wredny i zakaźny że ciągle w maskach każą chodzić to wystarczyłoby ze śliny pobierać jak DNA .Coś tu śmierdzi .
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić