Rosja traci kolejnych generałów. Pierwszy zginął po czterech dniach
Już nawet 19 generałów miała stracić Rosja podczas wojny w Ukrainie - informuje The Insider. Pierwszym był Andriej Suchowiecki, zastępca dowódcy 41. Armii Połączonych Sił Zbrojnych. Zginął 28 lutego 2022 roku w obwodzie czernihowskim od kuli snajpera.
Według The Insider, od początku inwazji Rosji na Ukrainę zginęło co najmniej 19 rosyjskich generałów. Nie wszystkie zgony zostały potwierdzone przez Kreml, jednak dziennikarze swoje informacje opierają na danych i raportach rosyjskich oraz ukraińskich źródeł.
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
Rosyjski niezależny serwis dodaje, że kadra dowódcza nie zginęła tylko na froncie. Stało się to również w wyniku ataków na kwaterę główną, incydentów lotniczych, sabotażu i eksplozji na terytorium Rosji. Już w pierwszych miesiącach wojny kilku miało zginąć od kul snajperów.
Według The Insider, w 2022 roku ogłoszono śmierć generałów Andrieja Suchowieckiego, Olega Mitiajewa, Władimira Frołowa, Andrieja Simonowa, Kanamata Botaszewa i Romana Kutuzowa. Rok później zginął Siergiej Goriaczew, Oleg Cokow i Władimir Zawadzki.
Suchowiecki był pierwszym generałem, który zginął na wojnie. Został postrzelony przez snajpera, a jego zgon potwierdził Kreml. Był zastępcą dowódcy 41. Armii Połączonych Sił Zbrojnych. Zginął 28 lutego 2022 roku w obwodzie czernihowskim - podaje The Insider.
W latach 2024 i 2025 zginęli: dowódca wojsk ochrony Igor Kirilłow, zastępca szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Jarosław Moskalik, zastępca głównodowodzącego Marynarki Wojennej Michaił Gudkow oraz szef wydziału szkolenia operacyjnego Sztabu Generalnego Fanił Sarwarow, który zginął w wyniku eksplozji samochodu w Moskwie.
Śmierci generałów dywizji Konstantina Smeszki i Pawła Klimenki nie potwierdzono. Podobno generała Ildara Saidowa oraz Andrieja Gołowackiego.
Niektórzy poległych w chwili śmierci byli już na emeryturze lub służyli w jednostkach ochotniczych i szturmowych.