Rosjanie chcą pomóc USA. Chodzi o Grenlandię
Rosja jest gotowa pomóc USA wyzwolić Grenlandię - twierdzi Władimir Sołowjow, główny propagandysta Putina. Rosjanin twierdzi też, że Amerykanie są "panem" europejskich przywódców i trzyma "wojska okupacyjne" w Europie.
Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Donald Trump naciska na przejęcie Grenlandii. Prezydent USA uważa, że tylko jego armia może bronić rejon Arktyki przed rosyjskimi i chińskimi planami wojskowymi. Plany Trumpa nie są znane, ale jest mowa o zakupie wyspy bądź wkroczeniu wojska i okupacji.
Dość nieoczekiwanie w tej sprawie wypowiedział się Władimir Sołowjow, główny propagandysta Rosji, ostatnio odznaczany przez prezydenta Władimira Putina.
To dla nas bardzo korzystne, jeśli dojdzie do wojny z Europą. Jesteśmy gotowi pomóc Trumpowi wyzwolić Grenlandię spod obcego wpływu - mówił Sołowjow na filmie opublikowanym przez Antona Heraszczenkę, ukraińskiego polityka w serwisie X.
Sołowjow w rosyjskiej telewizji twierdzi, że "europejscy idioci" są przekonani, iż Ameryka jest ich sojusznikiem.
Ameryka nie jest żadnym sojusznikiem. Od 1945 roku Ameryka trzyma swoje wojska okupacyjne na terytorium Europy. Ona nie jest wam żadnym sojusznikiem, głupcy. Ona jest waszym panem - mówił Sołowjow.
Rosyjski propagandysta twierdzi, że Europa nie jest w stanie pomóc w sprawie Grenlandii i nie będzie w stanie dostarczyć swoich wojsk na wyspę, bo "nie mają czym".
- Amerykanie was po drodze zatopią, jeśli będą chcieli. A my pomożemy. Tak po prostu - stwierdził Sołowjow.