Rosjanin ukarany. Tylko puścił ukraińską piosenkę

Propaganda rosyjska zwalcza wszystkie formy małego lub większego sprzeciwu wobec władzy. Niekiedy prowadzi to do absurdalnych sytuacji. Jeden z mężczyzn z Ufy został ukarany grzywną w wysokości 45 tysięcy rubli (około 2,8 tys. złotych). Powód? Nagrał wideo, w którym słychać było ukraińską muzykę.

.Rosjanin ukarany grzywną. Puścił ukraińską piosenkę
Źródło zdjęć: © Facebook | MVD

Na początku wojny w Ukrainie, rosyjskie władze rozpoczęły polowanie na osoby, które sprzeciwiają się reżimowi Władimira Putina. Rosjanie wszczynali postępowania wobec niepokornych. Wystarczyły same wypowiedzi, by oskarżali ich o rzekome dyskredytowanie sił zbrojnych.

Rosyjskie władze nie "darują" nawet zwykłym obywatelom, jeśli ci nie są w 100 procentach wierni ideologii prezydenta Władimira Putina.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Grupa żołnierzy kontra wagnerowcy. Krwawe walki pod Bachmutem

Jak informuje profil Nexta na Twitterze, Stanisław Ermakow, który mieszka w mieście Tuła, został ukarany grzywną w wysokości 45 tysięcy rubli (2,8 tysiąca złotych) za rzekomą dyskredytację armii Władimira Putina.

W praktyce mężczyzna nagrał wideo podczas transmisji przemówienia noworocznego Putina. W tle natomiast było piosenkę zespołu z Ukrainy "Potap i Nastya", który jest niezwykle popularny w swoim kraju. To wystarczyło, aby rosyjska władza poczuła się urażona i nałożyła na niego grzywnę. Mężczyzna może także mówić o szczęściu, gdyż za podobne "przewinienia" władza w Rosji potrafiła wysłać obywateli do więzienia.

Propaganda rosyjska działa w najlepsze

"Hitami" internetu są często nagrania z programu Władimira Sołowjowa. Swojego kolegę po fachu wyręcza także Dimitrij Konstantinowicz Kiselyow, rosyjski prezenter telewizyjny. To zaufany człowiek Putina, o czym świadczy fakt, że prezydent Rosji w 2013 roku mianował go na szefa kontrolowanej przez państwo rosyjskiej grupy medialnej Rossiya Segodnya.

Wybrane dla Ciebie
"Zimowe jagody" w lasach. Leśnicy alarmują. Lepiej ich unikaj
"Zimowe jagody" w lasach. Leśnicy alarmują. Lepiej ich unikaj
"Odwrócone członkostwo” dla Ukrainy? Zełenski celuje w 2027 rok
"Odwrócone członkostwo” dla Ukrainy? Zełenski celuje w 2027 rok
Meksyk w ogniu. Została uwięziona w hotelu. "Będziemy się modlić"
Meksyk w ogniu. Została uwięziona w hotelu. "Będziemy się modlić"
Xi do Kim Dzong Una: gratulacje i apel o "nowy rozdział"
Xi do Kim Dzong Una: gratulacje i apel o "nowy rozdział"
Nagłe zawieszenie księdza. Parafianie stoją za nim murem
Nagłe zawieszenie księdza. Parafianie stoją za nim murem
Panika na lotnisku. Wstrząsające obrazki z Meksyku
Panika na lotnisku. Wstrząsające obrazki z Meksyku
Koniec spokojnej pogody. Nad Polską chłodny front
Koniec spokojnej pogody. Nad Polską chłodny front
Awantura w Radomiu. Nie żyje radny. Ujawnił jego ostatnie słowa
Awantura w Radomiu. Nie żyje radny. Ujawnił jego ostatnie słowa
Tragedia we Lwowie. To ona zaginęła w zamachu
Tragedia we Lwowie. To ona zaginęła w zamachu
Schorowany 40-latek zniknął. Szedł w stronę jeziora. Oto finał
Schorowany 40-latek zniknął. Szedł w stronę jeziora. Oto finał
Syn zamieścił napis na grobie Tomasza Komendy. Trwa postępowanie ws. spadku
Syn zamieścił napis na grobie Tomasza Komendy. Trwa postępowanie ws. spadku
Marcyś dostał nowe życie. Szczęśliwy koniec tragicznej historii
Marcyś dostał nowe życie. Szczęśliwy koniec tragicznej historii