Rydzyk ma olbrzymi problem. Ale do sądu się nie pofatygował

W piątek o godzinie 12:00 w Sądzie Rejonowym w Warszawie miał rozpocząć się proces przeciwko fundacji Lux Veritatis należącej do Tadeusza Rydzyka. Jednak nikt z oskarżonych nie pojawił się w sądzie. Termin rozprawy został przełożony.

rydzykTadeusz Rydzyk nie stawił się na piątkowej rozprawie.
Źródło zdjęć: © PAP

W piątek 9 kwietnia miał się rozpocząć proces przeciwko fundacji Lux Veritatis należącej do Tadeusza Rydzyka. Jednak duchowny nie pojawił się na rozprawie. Nie było także pozostałych dwóch oskarżonych Jana Króla - współzałożyciela Lux Veritatis, oraz Lidii Kochanowicz-Mańk - dyrektor finansowej Lux Veritatis.

Ojciec Tadeusz Rydzyk przed sądem

- O. Rydzyk został przez sąd zobowiązany do osobistego stawiennictwa. Miał więc obowiązek przyjechać do Warszawy przynajmniej po to, żeby powiedzieć, czy zgadza się z zarzutam - tłumaczył dla "Gazety Wyborczej" mec. Adam Kuczyński, radca prawny ze stowarzyszenia Watchdog Polska.

W związku z niestawiennictwem się oskarżonych wyznaczono nowy termin rozprawy - 29 kwietnia. Nie wiadomo, dlaczego nikt nie pojawił się w sądzie. Obrońca Jana Króla przekazał tylko, że jego klient jest obecnie na kwarantannie.

Koronawirus w Polsce. Prognozy epidemiczne z Torunia? Komentarz ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

Sprawa dotyczy pieniędzy, które Lux Veritatis otrzymała z funduszy publicznych. Sieć Obywatelska Watchdog Polska w 2016 roku złożyła wniosek, aby fundacja Tadeusza Rydzyka ujawniła, jak rozdysponowała te pieniądze. Pomimo ponawiania próśb fundacja nigdy się na to nie zgodziła.

Prokuratura za każdym razem odmawiała zajęcia się tą sprawą, uzyskaliśmy jednak korzystne orzeczenia sądu, który nakazał prowadzenie postępowania i przesłuchanie członków zarządu Fundacji - piszą Martyna Bójko i Adam Kuczyński z Watchdog Polska.

Sieć Obywatelska Watchdog przygotowała subsydiarny akt oskarżenia przeciwko fundacji ojca Rydzyka. Po dwukrotnym odrzuceniu go przez prokuraturę udało się wszcząć postępowanie. Przedstawiciele Fundacji Lux Veritatis będą odpowiadać za nieudostępnienie informacji publicznej w związku z nadużyciem uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Grozi za to kara nawet 10 lat pozbawienia wolności

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zamiast ciepła - mural na ścianie. Szok w Poznaniu
Zamiast ciepła - mural na ścianie. Szok w Poznaniu
Zmniejsza ryzyko raka jajnika o 80 proc. To prosty zabieg
Zmniejsza ryzyko raka jajnika o 80 proc. To prosty zabieg
18-latka rodziła w Lesznie. Wpis poruszył sieć. "Zwyciężyła"
18-latka rodziła w Lesznie. Wpis poruszył sieć. "Zwyciężyła"
Duża zmiana w pogodzie. Zrobi się cieplej, ale i niebezpiecznie
Duża zmiana w pogodzie. Zrobi się cieplej, ale i niebezpiecznie
Szukają rąk do pracy. Oto wynagrodzenie
Szukają rąk do pracy. Oto wynagrodzenie
Szokujące zaniedbania policji? Prawnik alarmuje ws. 18-letniej Anastazji
Szokujące zaniedbania policji? Prawnik alarmuje ws. 18-letniej Anastazji
Zbrojeniowy problem Europy. Iskrzy między stolicami
Zbrojeniowy problem Europy. Iskrzy między stolicami
Powrót zakazanej broni. Finlandia rozpoczęła szkolenia
Powrót zakazanej broni. Finlandia rozpoczęła szkolenia
Tylu rosyjskich żołnierzy chcą zabić Ukraińcy. Ujawniono strategię
Tylu rosyjskich żołnierzy chcą zabić Ukraińcy. Ujawniono strategię
18 ofiar dziennie. Szokujące dane z Brazylii
18 ofiar dziennie. Szokujące dane z Brazylii
Alarm w Wielkopolsce. Niemowlę zostawione w oknie życia
Alarm w Wielkopolsce. Niemowlę zostawione w oknie życia
Elon Musk ostro o Pedro Sanchezie. "Tyran i zdrajca narodu"
Elon Musk ostro o Pedro Sanchezie. "Tyran i zdrajca narodu"