Sąd zdecydował o przyszłości Breivika. Nie zostanie warunkowo zwolniony

Anders Breivik nie zostanie przedterminowo zwolniony z więzienia. Sprawca zbrodni z wyspy Utoya chciał bowiem skrócić swój wyrok po 10 latach odbywania kary. Sąd jednak nie zgodził się na wniosek prawników mordercy, argumentując, że nadal stanowi on zagrożenie dla społeczeństwa.

Zbrodniarz Breivik nie wyjdzie z więzieniaZbrodniarz Breivik nie wyjdzie z więzienia
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jeff J Mitchell

Norweski sąd zdecydował w środę, że Anders Breivik, sprawca najtragiczniejszego zamachu terrorystycznego w historii kraju, nie zostanie przedterminowo zwolniony z więzienia. Jeszcze przed decyzją norweskiego sądu wiele mówiło się w kontekście potencjalnego zwolnienia.

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, wniosek Breivika o warunkowe zwolnienie po 10 latach odbywania kary został odrzucony. Biegli sądowi ocenili, że nadal stanowi on poważne zagrożenie dla społeczeństwa. Potwierdzać to zdawało się ostatnie wystąpienie Breivika, gdzie wystąpił on ze znakiem "Z" wspierającym Władimira Putina

Breivik odbywa karę 21 lat pozbawienia wolności z możliwością przedłużenia o kolejne pięć lat, co jest najwyższym wymiarem kary przewidzianym w norweskim systemie prawnym. Ten zakłada bowiem resocjalizację po odbyciu kary.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Trzeba zagryźć zęby". Gawkowski mówi o kampanii

Sprawa Breivika wstrząsnęła światem

22 lipca 2011 roku przeprowadził zamach bombowy w dzielnicy rządowej w Oslo, w wyniku którego zginęło osiem osób. Jednak na czarnych kartach historii zapisała się przede wszystkim zbrodnia na wyspę Utoya, gdzie podczas obozu młodzieżówki Partii Pracy zastrzelił 77 osób, głównie młodych ludzi.

W sumie ponad 300 osób zostało rannych w tych tragicznych wydarzeniach, które wstrząsnęły Norwegią i całym światem. Od tego momentu sprawa Breivika wraca w mediach systematycznie. W sporej mierze dotyczy on rosnących oczekiwać mordercy wobec warunków, w jakich odbywa odsiadkę.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia