Sąsiedzki konflikt skończył się wizytą policji. "Proszę ze mnie nie szyderować"

Sąsiedzkie niesnaski sprowadziły do jednego z bloków policjantów. Starsza kobieta, która wezwała patrol, nie kryła zdenerwowania. Twierdziła, że od dłuższego czasu ma poważny problem z mieszkającym na piętrze mężczyzną. Według niej sąsiad miał ją obrażać i kierować w jej stronę wulgarne słowa.

Kobieta nie kryła emocji relacjonując funkcjonariuszom spór z sąsiadem. – I tak o z taką pięścią, co nie? Tylko spróbuj spojrzeć albo wyjść – powiedziała, opisując zachowanie mężczyzny.

Policjant wyjaśnił jej jednak, że w przypadku znieważenia czy podobnych zachowań sprawa nie zawsze jest ścigana z urzędu. W takich sytuacjach odbywa się to w trybie prywatnoskargowym, co oznacza, że to pokrzywdzony musi złożyć sprawę w sądzie, co wiąże się z koniecznością wniesienia opłaty.

Ja mam płacić? – zapytała kobieta, nie kryjąc oburzenia.

Policjanci spokojnie próbowali wytłumaczyć, że takie są obowiązujące przepisy. Wyjaśniali, że w przypadku spraw prywatnoskargowych sąd wymaga złożenia odpowiedniego wniosku i uiszczenia opłaty.

Proszę ze mnie nie szyderować, bo jestem za stara – odpowiedziała zdenerwowana kobieta.

Mimo emocji funkcjonariusze postanowili porozmawiać także z drugim uczestnikiem konfliktu – sąsiadem emerytki. Jak wyglądała jego wersja wydarzeń? Zobaczcie fragment programu "Policjanci z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.

Źródło artykułu: Telewizja WP

Więcej wideo
"Do Ukrainy". Wzruszające sceny w Oleszkach"Do Ukrainy". Wzruszające sceny w Oleszkach
"Wybraliśmy wasz kraj". Polska hubem dla całej Europy"Wybraliśmy wasz kraj". Polska hubem dla całej Europy
Nowaja Gazieta znika z Rosji. Władze nasiliły presjęNowaja Gazieta znika z Rosji. Władze nasiliły presję
Ukradł buty za 449 zł. Przyszedł w nich na komendęUkradł buty za 449 zł. Przyszedł w nich na komendę
Żyją jak w XVIII wieku. Uderzyła w nich epidemiaŻyją jak w XVIII wieku. Uderzyła w nich epidemia
Halloween w Białym Domu. Tak bawiła się para prezydenckaHalloween w Białym Domu. Tak bawiła się para prezydencka
Wybrane dla Ciebie