Skatowali człowieka młotkiem w Białymstoku. Grozi im 15 lat odsiadki

Policjanci zatrzymali trzy osoby, które podejrzane są o śmiertelne pobicie 42-latka w Białymstoku. Do zbrodni doszło w połowie sierpnia 2023 roku. Za skatowanie ofiary młotkiem napastnikom grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Policja zatrzymała sprawców śmiertelnego pobicia w BiałymstokuPolicja zatrzymała sprawców śmiertelnego pobicia w Białymstoku
Źródło zdjęć: © Pixabay
Marcin Lewicki

Do tragicznego zdarzenia doszło na łąkach niedaleko ulicy Kluka w Białymstoku. Trzech napastników śmiertelnie skatowało swoją ofiarę. Najpierw pobili do nieprzytomności, a następnie pozbawili życia. Narzędziem zbrodni okazał się młotek.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pobicie w Zawierciu

Przez kilka miesięcy napastnicy byli nieuchwytni. Skutecznie ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości. Pierwszy z napastników wpadł w ostatnią środę (15.11), podczas rozprawy sądowej.

36-letni mieszkaniec Białegostoku odpowiadał jako oskarżony w innej sprawie z wolnej stopy. W toku postępowania okazało się, że może odpowiadać za śmiertelne pobicie 42-latka - poinformowali policjanci z podlaskiego zespołu prasowego.

Zatrzymanie dwóch kolejnych napastników było kwestią czasu, gdyż funkcjonariusze szybko powiązali ich z 36-latkiem. Sprawców aresztowali funkcjonariusze w Białymstoku. Wszyscy trzej byli już dobrze znani podlaskim policjantom.

Dlaczego pobili 42-letniego mieszkańca Białegostoku?

Całe zajście było najpewniej wynikiem porachunków pomiędzy stronami. Policjanci nie mają wątpliwości, że wszyscy uczestnicy zdarzenia się znali, a napaść nie była przypadkiem.

Sprawcy zadawali uderzenia swojej ofierze, używając do tego młotka. Doprowadzili do śmierci mieszkańca Białegostoku - dodają funkcjonariusze z Podlasia.

Cała trójka usłyszała zarzuty udziału w bójce oraz pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Najbliższe trzy miesiące podejrzani spędzą teraz w areszcie. Za zarzucane im czyny grozi kara łączna 15 lat pozbawienia wolności. O losie zatrzymanych mężczyzn zdecyduje teraz sąd.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"