Było ich 500. Niecodzienny widok w parku narodowym na Słowacji

Ulewne deszcze wywołały powódź w Parku Narodowym Muránska planina, woda zalała m.in. nory ukochanych przez turystów susłów. Na pomoc ruszyli wolontariusze lokalnej fundacji, którzy uratowali ponad 500 gryzoni. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Uratowane susłyWoda zalała park narodowy. Uratowali setki susłów
Źródło zdjęć: © Facebook.com
Dagmara Smykla-Jakubiak

Setki susłów musiały walczyć o życie na Słowacji z powodu ulewnych deszczów. Jedną z popularniejszych atrakcji Parku Narodowego Muránska planina jest powiększająca się populacja susła moręgowanego, którego przedstawiciele przeżyli w ostatnich dniach prawdziwy koszmar.

Woda zalała park narodowy. Uratowali setki susłów

Wolontariusze przez kilka godzin zbierali podtopione gryzonie do dwóch samochodów, gdzie mogły się ogrzać. Siedzenia i podłoga pojazdów zapełniła się przemoczonymi i zziębniętymi susłami.

Jednak jeszcze tego samego dnia woda opadła, a wolontariusze triumfalnie zaczęli wypuszczać ozdrowiałe gryzonie na wolność.

Po zapadnięciu zmroku wolontariusze zabrali resztę susłów do domów. Następnego dnia wypuścili je z powrotem do parku. Rozbawieni Słowacy przyznali, że cztery zwierzaki za nic w świecie nie chciały opuścić bezpiecznych samochodów.

Większość susłów jednak z wyraźną ulgą wróciła na łono natury. Po kilku godzinach wolontariusze z zadowoleniem stwierdzili, że kolonia odbudowała swoje nory.

No to razem udało się pomóc ponad 500 susłom - podsumowują zadowoleni wolontariusze Živá planina.

Zobacz też: Słoweńskie "smoki jaskiniowe". Rzadkie zwierzęta będą atrakcją turystyczną

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie