Służby użyły georadaru, rentgena i psa. W skrytkach było ich pełno
Służby trafiły na trop po zebraniu informacji w śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Jak podaje PAP, przeszukanie przeprowadzono w połowie lutego w jednym z domów w pow. łańcuckim, w pomieszczeniach należących do 27-letniego podejrzanego. To rozwinięcie sprawy prowadzonej od 2024 r., w której wątek dotyczy przemytu z Hiszpanii na Podkarpacie.
Skrytki, georadar i pies służbowy
Podczas działań funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 60 kg narkotyków. Była to marihuana, kokaina i haszysz o wartości 3,2 mln zł. W akcji uczestniczyli policjanci KWP w Rzeszowie, CBŚP, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Podkarpackiego UCS w Przemyślu oraz policjanci z Łańcuta. Wykorzystano specjalistyczny sprzęt do lokalizowania skrytek i weryfikacji ładunków.
Policjanci CBŚP prowadzili działania przy użyciu georadaru, z kolei funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wykorzystali urządzenia rentgenowskie oraz psa służbowego, co pozwoliło na ujawnienie licznych skrytek. Narkotyki ukryte były w różnych miejscach, m.in. w beczkach zakopanych w ziemi i podwójnej podłodze na strychu - przekazała st.asp. Justyna Pasieczyńska, rzeczniczka szefa KAS.
Na miejscu zabezpieczono też przedmioty przypominające broń palną, broń automatyczną, 500 szt. amunicji i ponad 16 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy.
Akcję służb dokumentuje nagranie.
Źródło: PAP, Policja