Śmierć "barona luksusu". Milioner został otruty

Zbierał drogie samochody sportowe jak znaczki pocztowe. Dorobił się przydomku "baron luksusu". 69-letni rumuński milioner Constantin Dinescu miał też ogromną słabość do kobiet. Jak donoszą zagraniczne media, milioner prawdopodobnie został otruty przez prostytutkę.

Constantin Dinescu został otruty.Constantin Dinescu został otruty.
Źródło zdjęć: © Facebook

Constantin Dinescu był znanym miłośnikiem sztuki, co kiedyś doprowadziło go do powiązania z głośną kradzieżą dzieł wartych 60 mln funtów dzieł z muzeum sztuki Kunsthal w Rotterdamie w Holandii. Szajka złodziei zrabowała wtedy płótna m.in. Picassa i Moneta i chciała sprzedać obrazy Dinescu.

Media pisały, że w domu 69-letniego miliardera znajdowały się tajne pokoje i galerie z obrazami. Jednak nigdy nie postawiono mu żadnych zarzutów w związku z kradzieżą.

Tajemnicza śmierć barona luksusu

Jak donosi "The Sun", Dinescu upadł w wyniku zatrzymania akcji serca 9 sierpnia w pobliżu klubu erotycznego, który znajduje się w rumuńskim nadmorskim kurorcie Mamaja. Milioner zmarł kilka dni później w szpitalu w Bukareszcie. Śledczy podejrzewają, że Dinescu został otruty przez prostytutkę.

W noc, w którą miał zostać otruty, przebywał z dwoma ukraińskimi prostytutkami. Jedna z nich, jego "ulubienica", jest teraz podejrzewana o podanie napoju z trucizną 69-latkowi. Kobiety nie udało się jeszcze namierzyć policji.

Panika całego stada. Kierwca szybko złapał za kamerę

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie