SOP reaguje po tragedii w Ustce. Jest decyzja o wydaleniu

Służba Ochrony Państwa zapowiada dyscyplinarne wydalenie funkcjonariusza, który zaatakował swoją rodzinę nożem. Życia czteroletniej dziewczynki nie udało się uratować. Pięć osób jest rannych.

Miejsce zabójstwa w UstceMiejsce zabójstwa w Ustce
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Kowala
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • SOP zapowiada dyscyplinarne wydalenie 44-letniego funkcjonariusza po ataku nożem na rodzinę w Ustce.
  • Według policji nie żyje czteroletnia dziewczynka, pięć osób trafiło do szpitali, w tym napastnik.
  • Formacja uruchomiła wsparcie psychologiczne dla rodziny i funkcjonariuszy.

Policja w Słupsku przekazała, że w poniedziałek wieczorem w jednym z mieszkań w Ustce doszło do brutalnego ataku nożem. Ranny został napastnik oraz pięcioro członków jego rodziny. Mimo reanimacji zmarła czteroletnia dziewczynka. Do sprawy odniosła się Służba Ochrony Państwa. Jak podał Polska Agencja Prasowa, rzecznik formacji zapowiedział uruchomienie procedury wydalenia ze służby.

Rzecznik prasowy SOP płk Bogusław Piórkowski poinformował, że komenda przygotowuje dokumenty potrzebne do odsunięcia funkcjonariusza. Podkreślił, że chodzi o tryb dyscyplinarny. Według jego relacji, mężczyzna miał aktualne badania okresowe, w tym psychologiczne, a do zdarzenia doszło podczas urlopu wypoczynkowego.

Były na twarzy 1,5-rocznego dziecka. Dramatyczne odkrycie w Lęborku

Gdyby nie miał tych badań, bo np. nie zdążyłby ich wykonać lub o nich zapomniał, musiałby zostać zawieszony w służbie. W tym przypadku tak się nie stało, mężczyzna był w służbie czynnej – wytłumaczył Piórkowsk

Co wydarzyło się w Ustce?

Podkom. Jakub Bagiński ze słupskiej policji przekazał, że zgłoszenie o awanturze wpłynęło ok. godz. 21.30. Patrol obezwładnił 44-latka, który ranił nożem domowników oraz siebie. Ranni trafili do szpitali. Policja prowadzi czynności pod nadzorem prokuratora, a kluczowe działania dotyczą zabezpieczenia materiału dowodowego i ustalenia przebiegu zdarzeń. Płk Piórkowski zaznaczył, że SOP uruchomiła pomoc psychologiczną dla rodziny zatrzymanego funkcjonariusza oraz dla pracowników formacji.

Przez komendanta została wszczęta odpowiednia procedura. Mamy tutaj zespół psychologów, który działa, z którego pomocy mogą skorzystać ci pracownicy naszej formacji, którzy tego potrzebują – powiedział płk Piórkowski.

Źródło: PAP.

Wybrane dla Ciebie
Miał zero objawów. Brytyjczyk zmarł 8 miesięcy po diagnozie
Miał zero objawów. Brytyjczyk zmarł 8 miesięcy po diagnozie
Wstrząsające odkrycie archeologów. Tak zginęło 50 mln ludzi?
Wstrząsające odkrycie archeologów. Tak zginęło 50 mln ludzi?
Żona premiera Hiszpanii oskarżona o korupcję. Tak zachował się influencer w kawiarni
Żona premiera Hiszpanii oskarżona o korupcję. Tak zachował się influencer w kawiarni
"Na polskich poligonach". Sztab generalny Ukrainy ogłasza
"Na polskich poligonach". Sztab generalny Ukrainy ogłasza
Szefowa dyplomacji UE komentuje rozmowę Trumpa i Putina. "Nic się tam nie dzieje"
Szefowa dyplomacji UE komentuje rozmowę Trumpa i Putina. "Nic się tam nie dzieje"
Taki widok przy butelkomacie Biedronki. "Nikt tego nie odbiera"
Taki widok przy butelkomacie Biedronki. "Nikt tego nie odbiera"
Kiedy siać słonecznik ozdobny? Nie przegap terminu
Kiedy siać słonecznik ozdobny? Nie przegap terminu
Podano szczegóły pogrzebu Andrzeja Olechowskiego. Ważny apel rodziny
Podano szczegóły pogrzebu Andrzeja Olechowskiego. Ważny apel rodziny
Wpadł do sklepu. Zwyzywał kasjerkę. Nagle sięgnął do kieszeni
Wpadł do sklepu. Zwyzywał kasjerkę. Nagle sięgnął do kieszeni
Karawan na pogrzebie Litewki zatrzymał się. "Jakby na chwilę dla mnie"
Karawan na pogrzebie Litewki zatrzymał się. "Jakby na chwilę dla mnie"
Wandale zniszczyli pasiekę pod Tarnobrzegiem. Szukają świadków
Wandale zniszczyli pasiekę pod Tarnobrzegiem. Szukają świadków
Miał złoty zegarek. Ukradł krem za 15 zł. Ludzie grzmią. "Wiocha"
Miał złoty zegarek. Ukradł krem za 15 zł. Ludzie grzmią. "Wiocha"