Spłonęła matka z dzieckiem. Tragiczna noc na Podlasiu

Pożar domu w miejscowości Pasieczniki Duże, w powiecie hajnowskim na Podlasiu, miał miejsce w nocy z wtorku na środę (13/14 stycznia). Ogień objął parterowy, drewniany budynek mieszkalny. Jak przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Hajnówce, zgłoszenie o pożarze wpłynęło tuż przed godziną 4.00.

Tragiczny pożar na PodlasiuTragiczny pożar na Podlasiu
Źródło zdjęć: © KP PSP w Hajnówce
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Do pożaru doszło w nocy z wtorku na środę w powiecie hajnowskim.
  • Akcja gaśnicza trwała około siedmiu godzin i brało w niej udział ponad 30 strażaków.
  • Ofiary to najprawdopodobniej matka i syn, trwają badania potwierdzające ich tożsamość.

Strażacy walczyli z żywiołem przez wiele godzin

Brygadier Piotr Sienkiewicz, zastępca komendanta hajnowskiej straży pożarnej, relacjonował działania ekip ratowniczych. Po przybyciu na miejsce, drewniany dom był niemal całkowicie objęty płomieniami, a dach i część ścian runęły do środka budynku. W działaniach uczestniczyło ponad 30 strażaków z jednostek państwowych i ochotniczych. Akcja trwała około siedmiu godzin.

Tajemniczy pożar baru. "Aż taka afera się zrobiła?"

Tragiczne skutki pożaru domu w powiecie hajnowskim

W trakcie przeszukiwania pogorzeliska odnaleziono ciało kobiety w wieku 42 lat. Istniały przypuszczenia, że w budynku w chwili wybuchu ognia mogły przebywać jeszcze dwie osoby. Po dokładnym przeszukaniu strażacy natrafili na zwłoki 11-letniego chłopca. Okazało się jednak, że trzecia osoba, która mieszkała w domu, przebywała wówczas w placówce opieki społecznej.

Przyczyny tej tragedii nie są jeszcze znane. Prokurator Rejonowy w Hajnówce Marek Dąbrowski poinformował, że wszystko wskazuje na to, iż ofiary pożaru to matka i syn. "Będzie przeprowadzona sekcja zwłok oraz badania genetyczne, aby ostatecznie potwierdzić tożsamość zmarłych i ustalić przyczynę śmierci" - przekazał PAP.

Dalsze czynności śledcze i badania

Jak ustaliła PAP, prokuratura powołała biegłego z zakresu medycyny sądowej. Dopiero po wykonaniu badań poznamy pełny obraz okoliczności tragedii oraz oficjalne przyczyny zgonów. Mieszkańcy okolicy są wstrząśnięci wydarzeniem, ich uwagę zwraca skala zniszczeń i długotrwała akcja ratownicza.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
PKP Intercity wzięło 3 mld kredytu. Wiadomo, co chcą za to kupić
PKP Intercity wzięło 3 mld kredytu. Wiadomo, co chcą za to kupić
Był na misji w Afganistanie. Polski weteran mówi, z czym się mierzył
Był na misji w Afganistanie. Polski weteran mówi, z czym się mierzył
Nowe przepisy w Rzymie. Minimalny mandat to 42 euro
Nowe przepisy w Rzymie. Minimalny mandat to 42 euro
Rosjanie chcą pomóc USA. Chodzi o Grenlandię
Rosjanie chcą pomóc USA. Chodzi o Grenlandię
IMGW ostrzega. Niebezpiecznie w pogodzie. Wskazano datę
IMGW ostrzega. Niebezpiecznie w pogodzie. Wskazano datę
Ambitne plany Niemiec. Chcą mieć 260 tys. żołnierzy. Wdrożą losowy pobór
Ambitne plany Niemiec. Chcą mieć 260 tys. żołnierzy. Wdrożą losowy pobór
O krok od tragedii w Kielcach. Wypatrzył go operator monitoringu
O krok od tragedii w Kielcach. Wypatrzył go operator monitoringu
Policja w żałobie. Nie żyje Krzysztof Puszcz
Policja w żałobie. Nie żyje Krzysztof Puszcz
Proboszcz odwołany po oskarżeniach o molestowanie. Część wiernych protestuje
Proboszcz odwołany po oskarżeniach o molestowanie. Część wiernych protestuje
Rzucił żartem i nie poleciał. Na koniec wlepili mu jeszcze mandat
Rzucił żartem i nie poleciał. Na koniec wlepili mu jeszcze mandat
Aplikacja "Nie żyjesz?" bije rekordy popularności. Musieli zmienić nazwę
Aplikacja "Nie żyjesz?" bije rekordy popularności. Musieli zmienić nazwę
Karteczka z Warszawy. Aż chwycił za telefon
Karteczka z Warszawy. Aż chwycił za telefon