Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Angelika Karpińska
|
aktualizacja

"Święty Graal wraków". Co dalej ze skarbem wartym miliardy? Hiszpanie nie odpuszcza

148
Podziel się:

Kilka lat temu podwodny robot dotarł do wraku hiszpańskiego statku, na którym znajdował się skarb o wartości 17 miliardów dolarów (ok. 67 miliardów złotych). Odkryto go na dnie Morza Karaibskiego. Skarb dalej pozostaje pod wodą, choć zarówno Kolumbia, jak i Hiszpania chciałyby mieć do niego prawa.

"Święty Graal wraków". Co dalej ze skarbem wartym miliardy? Hiszpanie nie odpuszcza
San Jose zatonął ponad 300 lat temu (Wikimedia Commons)

San Jose był galeonem hiszpańskiej marynarki wojennej, który został zatopiony przez brytyjskie okręty wojenne w Kolumbii w 1708 r. Znajdowało się na nim złoto, srebro i szmaragdy o wartości 17 miliardów dolarów (ok. 67 miliardów złotych).

W listopadzie 2015 r. Jeff Kaeli, inżynier badań z Woods Hole Oceanographic Institution, potwierdził, że na dnie Morza Karaibskiego znaleziono "Święty Graal wraków". Dotarł do niego podwodny robot Remus 6000.

Co ze skarbem ze statku San Jose?

Po potwierdzeniu wartości ładunku dokładna lokalizacja wraku stała się pilnie strzeżoną tajemnicą państwową. Od czasu odkrycia pojawiły się spory między Kolumbią a Hiszpanią, ponieważ oba kraje twierdzą, że są prawowitymi właścicielami skarbu.

Na razie cały skarb pozostaje pod wodą. Badacze z Woods Hole, którzy go odkryli, twierdzą, że są odkrywcami, a nie poszukiwaczami skarbów i nie angażują się w spory dotyczące własności.

Wszyscy koncentrują się na skarbie, podczas gdy to przede wszystkim wartość kulturowa. To kawałek historii, który znajduje się na dnie morskim - skomentował Jeff Kaeli cytowany przez "Daily Express".

Zobacz także: Zeskanują statek z XVIII w. W środku bezcenne skarby

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(148)
Ragnarok
2 lata temu
Problem jest w nowym prawie morskim który jest ważny od kilku lat według którego armator kraj z którego pochodzi statek jest odpowiedzialny za jego wrak i ładunek nawet po zatonięciu. Miało to na celu pociągnięciu do odpowiedzialności armatorów i kraje w dzisiejszych czasach,do odpowiedzialności za swoje statki i ich ładunki po zatonięciu. Niestety prawo to jest używane też do tego typu spraw.....
Jaro
2 lata temu
On jest Polski napewno został zrabowany Już płyną tam nasze czołgi
jasiek
2 lata temu
Kolumbia chce statek hiszpański haha
123455
2 lata temu
To jest chyba objaw "cywilizacji" niesionej do krajów kolonialnych.
Radek
2 lata temu
Złoty należy do gwiazd, bo to supernowe go wytworzyły
bb1
2 lata temu
To coś w rodzaju, jak by się Szwecja, dopominała tego co potracili w wisie, wioząc do swojego kraju.
zxcv
2 lata temu
Hiszpanie zrabowali to złoto więc guzik im do migo,należy do znalazcy i kraju na którego wybrzeżu zatonął
autochtonka
2 lata temu
Na razie to spór miedzy Hiszpanami z Europy, a Hiszpanami z Ameryki Południowej? A gdzie prawowici właściciele skarbu - Indianie Południowo-amerykańscy?
rest
2 lata temu
To jest brakująca kwota VAT w budżecie Polski. Więc należy do Jarosława.
Jacko
2 lata temu
Mnie się wydaje, iż jest to nasze słowiańskie złoto, srebro i szmaragdy. Powinni nam natychmiast oddać.
HiszpZłodziej
2 lata temu
te skarby należą do Ameryki Łacińskiej, bo złoto i wszystkie bogactwa zostały zagrabione. A jeżeli Hiszpania chce się umpomnięć, to niech oddadzą wszystko co ukradli w Ameryce.
vvvvv
2 lata temu
To z pewnością "własność" jakiegoś kontoru żydowskiego. O co się kłócą, właściciel już jest chociaż jeszcze o tym nie wie.
Tomi
2 lata temu
Polako wyłowią go bez robota.
bobik
2 lata temu
niech lepiej już tam nic nie szukają bo jeszcze złoty pociąg znajdą
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić