Mija 10 lat od zastrzelenia goryla Harambe. Dziwny wpis Białego Domu
17-letni goryl Harambe został zastrzelony, gdy do jego wybiegu wpadło małe dziecko. Dramatyczne sceny rozegrały się 10 lat temu, w ogrodzie zoologicznym w Cincinnati (USA). Kontrowersje wokół tej sprawy nie cichną jednak do dziś. Biały Dom upamiętnił rocznicę śmierci Harambe, zamieszczając osobliwy wpis w mediach społecznościowych. Goryla nazwano "prawdziwym patriotą".
Goryl Harambe urodził się 27 maja 1999 r. w ogrodzie zoologicznym Gladys Porter w Brownsville (USA). W 2014 r. został przeniesiony do zoo w Cincinnati i właśnie tam, dwa lata później, rozegrały się dramatyczne wydarzenia.
Trzyletni chłopiec przedostał się przez ogrodzenie i wpadł do głębokiej na 3,7 m fosy okalającej wybieg dla goryli. Początkowo wydawało się, że zwierzę chciało chronić chłopca. Jednak nienaturalne zachowania zwierzęcia (świadkowie zdarzenia wrzeszczeli, co wpłynęło na rosnące pobudzenie Harambe) sprawiło, że zapadła decyzja o użyciu broni palnej.
Jak przypomina "The Guardian", Harambe zginął na miejscu. Chłopiec odniósł jedynie niegroźne obrażenia. Śmierć goryla wywołała publiczne oburzenie - krytykowano pracowników zoo, ale i rodziców trzylatka.
Dyrektor zoo Thane Maynard przyznał później, że Harambe nie próbował zaatakować dziecka. Opisał jednak goryla jako "niezwykle silne" zwierzę, znajdujące się w stanie zdenerwowania.
Wpis Białego Domu. "Prawdziwy patriota"
Biały Dom opublikował w mediach społecznościowych wpis z okazji 10. rocznicy śmierci Harambe. Jak wskazuje "New York Post", goryla nazwano m.in. "prawdziwym patriotą", "legendą" i symbolem "amerykańskiej kultury".
- Jutro mija 10 lat, odkąd go straciliśmy - podkreślono we wpisie, którego treść przytacza "New York Post" - [Harambe] stał się symbolem lojalności, siły, chaosu, jedności i dziwnego piękna Internetu, jednoczącego miliony ludzi w jednej sprawie: by nigdy nie zapomnieć o Harambe. Wszyscy pamiętają, gdzie byli, kiedy usłyszeli tę wiadomość. I jakimś cudem, dekadę później, jego dziedzictwo wciąż żyje - czytamy.
"Odszedł, ale nigdy nie został zapomniany. Spoczywaj w pokoju, prawdziwy patrioto. 27 maja 1999 – 28 maja 2016. Na zawsze w naszych sercach" - podsumowano we wpisie.