Tajemnicza śmierć 40-letniego kierowcy. Rodzina nie wierzy w samobójstwo

40-letni mieszkaniec Płoszkowa (zachodniopomorskie) zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Jego ciało znaleziono po 47 dniach poszukiwań, w płytkim stawie. Prokuratura wstępnie wykluczyła udział osób trzecich, ale rodzina mężczyzny nie wierzy w samobójstwo. – Widzieliśmy ślady na rękach i szyi, takie jak od duszenia i wiązania, on nie zrobiłby sobie sam krzywdy, miał trójkę dzieci – mówi "Faktowi" mama mężczyzny.

Rodzina nie wierzy w samobójstwo 40-latkaRodzina nie wierzy w samobójstwo 40-latka
Źródło zdjęć: © KPP w Stargardzie, Płoszkowo

Rafał był kierowcą szkolnego autobusu i ojcem trójki dzieci. Rozstał się z ich matką, ale na nowo układał sobie życie. Rodzina mężczyzny nie wierzy w to, że 40-latek mógł popełnić samobójstwo.

19 grudnia ubiegłego roku mężczyzna przepadł bez wieści. Feralnego dnia umówił się z ojcem, miał po niego przyjechać, a przed godz. 15 zadzwonił, żeby ustalić szczegóły. Co wydarzyło się później?

Wiadomo, że jeszcze po godz. 16 pan Rafał odwiedził swojego kolegę, od którego odebrał części do samochodu. — Wziął tę część, trochę pożartowali i jak mówi ten kolega, nie było po nim widać, żeby chciał sobie coś zrobić. Zachowywał się w normalny sposób – mówi "Faktowi" brat 40-latka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Od 12 lat umiem jedynie ruszać głową i mrugać. Ale ciągle mogę być potrzebny"

Około godz. 16.20 mężczyzna odwiedził byłą partnerkę, ponieważ chciał jej przekazać pieniądze na dzieci. Później ślad po nim zaginął.

Tragiczny finał poszukiwań

Ok. godz. 17 rodzina zaczęła się niepokoić przedłużającą się nieobecnością pana Rafała.

Poprosiłam moją wnuczkę, córkę Rafała, która mieszka z nami, żeby zadzwoniła do swojej mamy i spytała ją, czy jest u niej tata. Na pytanie wnuczki, czy jest tam jej tata, ona z wielkimi nerwami, z wielkim płaczem, przerażeniem, powiedziała do niej, że go tam nie ma i nie było – wspomina matka pana Rafała w rozmowie z "Faktem".

Była partnerka zaginionego Rafała rozłączyła się, a potem zadzwoniła do córki jeszcze dwukrotnie. Pytała, czy szukają mężczyzny, a potem poinformowała, że jej aktualny partner zobaczył samochód Rafała, stojący przy wjeździe do lasu. Rodzina zawiadomiła policję.

Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania dobiegły końca po 47 dniach. Ich finał był tragiczny. Ciało zaginionego mężczyzny znaleziono w miejscowości Jagów, w płytkim stawie.

Rodzina nie wierzy w samobójstwo

Już po kilku dniach śledczy wstępnie wykluczyli udział osób trzecich, ale – zdaniem rodziny – mężczyzna został zamordowany. Te przypuszczenia nie wzięły się znikąd.

Na zdjęciach, jakie dostaliśmy z prokuratury, widać ślady na szyi Rafała, tak jakby ktoś go dusił, oraz na jego nadgarstkach, tak jakby miał związane ręce. Poza tym na głowie za uchem miał ślad, jak by go ktoś uderzył – mówi "Faktowi" brat ofiary.

Służbowy bus pana Rafała, znaleziony w lesie, był cały wysprzątany, brakowało natomiast kluczyków i dokumentów, które mężczyzna miał zawsze zostawiać w samochodzie. To kolejna rzecz, która wzbudziła podejrzenia bliskich 40-latka.

Niedawno Kamil Krakowiak z agencji detektywistycznej w rozmowie z TVP Szczecin wspomniał o innych wątpliwościach. – W okresie, gdy znaleziono ciało, woda w tym zbiorniku miała około 60 centymetrów, także mało prawdopodobne jest, żeby ktoś celowo chciał się w nim utopić – stwierdził.

Decyzja o tym, czy śledztwo w tej sprawie zostanie umorzone, zapadnie w prokuraturze po zebraniu pełnego materiału dowodowego, a w szczególności po przekazaniu przez biegłych wyników sekcji zwłok — powiedział Piotr Wieczorkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, cytowany przez "Fakt".

Wyniki sekcji zwłok będą znane w ciągu kilku tygodni. Bliscy pana Rafała zapowiadają, że nie spoczną, dopóki nie poznają prawdy.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Interwencja strażników na lotnisku. Ukrainka i Hiszpanka zrobiły to mimo zakazów
Interwencja strażników na lotnisku. Ukrainka i Hiszpanka zrobiły to mimo zakazów
Pogotowie nie dotarło na czas. Kobieta nie przeżyła. "Winny jest powiat"
Pogotowie nie dotarło na czas. Kobieta nie przeżyła. "Winny jest powiat"
55-letnia Polka nie płaciła alimentów. Została zatrzymana na lotnisku
55-letnia Polka nie płaciła alimentów. Została zatrzymana na lotnisku
Przerażający film z Alp. Stali i patrzyli na lawinę. Nie żyją 3 osoby
Przerażający film z Alp. Stali i patrzyli na lawinę. Nie żyją 3 osoby
Zastał go przy oknie. Wszystko nagrał. Wideo hitem sieci
Zastał go przy oknie. Wszystko nagrał. Wideo hitem sieci
Ksiądz tyle płaci podatku za wiernych. "Niezależnie czy chodzi, czy nie chodzi do kościoła"
Ksiądz tyle płaci podatku za wiernych. "Niezależnie czy chodzi, czy nie chodzi do kościoła"
Matka miała przywłaszczyć pieniądze na studniówkę. Prokuratura ujawnia
Matka miała przywłaszczyć pieniądze na studniówkę. Prokuratura ujawnia
Alarm bombowy w Paryżu. Ewakuowali siedzibę lewicowej partii
Alarm bombowy w Paryżu. Ewakuowali siedzibę lewicowej partii
"Wszystko ubrudzone". Poznańskie parkingi w opłakanym stanie
"Wszystko ubrudzone". Poznańskie parkingi w opłakanym stanie
Obowiązują nowe przepisy. Poszedł do Lidla i zrobił zdjęcie
Obowiązują nowe przepisy. Poszedł do Lidla i zrobił zdjęcie
Ksiądz o procesie biskupa Jeża. "Warto współpracować z organami ścigania"
Ksiądz o procesie biskupa Jeża. "Warto współpracować z organami ścigania"
IMGW ostrzega: na termometrach minus 16 st. C. Kiedy wycofa się zima?
IMGW ostrzega: na termometrach minus 16 st. C. Kiedy wycofa się zima?