Tajemnicza śmierć w centrum Moskwy. Dziennikarz wypadł z okna

Moskiewska policja bada okoliczności tragedii, do której doszło w poniedziałek w centrum stolicy Rosji. Dziennikarz i twórca nacjonalistycznego portalu "Sputnik i Pogrom" Jegor Proskwirin wypadł z okna swojego mieszkania. Był nagi i, jak ustaliła policja, pod wpływem alkoholu.

Nagie zwłoki rosyjskiego dziennikarza Nagie zwłoki rosyjskiego dziennikarza
Źródło zdjęć: © Facebook, YouTube

Do tragedii doszło w okolicach bulwaru Twerskiego w centrum Moskwy. Tam z okna wielopiętrowego bloku mieszkaniowego wypadł mężczyzna. Świadkowie zdarzenia zauważyli, że nie ma na sobie ubrań. Natychmiast zaalarmowali odpowiednie służby.

Nagie zwłoki dziennikarza w centrum Moskwy

Mężczyzna zmarł na miejscu, jeszcze zanim przyjechali medycy. Lekarze jedynie stwierdzili zgon mężczyzny. A policji udało się szybko ustalić jego tożsamość — okazało się, że jest to 35-letni Jegor Proskwirin — dziennikarz i założyciel nacjonalistycznego portalu "Sputnik i Pogrom".

W mediach społecznościowych pojawiały się również drastyczne zdjęcia z miejsca tragedii. Widać na nim, jak ciało mężczyzny leży bezpośrednio na jezdni. Policja ustaliła, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Według świadków z mieszkania, z którego wypadł dziennikarz, słychać było krzyki.

Mógł popełnić samobójstwo

Jak podaje portal lenta.ru, niektórzy sąsiedzi mówili, że wcześniej przez okno wyrzucono nóż i puszkę z gazem pieprzowym. Źródło portalu w moskiewskiej prokuraturze przekazało, że w tej chwili śledczy mówią o dwóch możliwych przyczynach jego śmierci.

Śledczy uważają, że albo był to nieszczęsny wypadek, albo mężczyzna w ten sposób popełnił samobójstwo. Wstępnie wyklucza się udział osób trzecich. Policja weźmie jednak pod uwagę to, że przez cały dzień mężczyzna miał kłócić się z żoną, a to, co się dzieje w mieszkaniu relacjonować w mediach społecznościowych.

Wspierał aneksję Krymu

Jegor Proswirin, nazywający się "zadeklarowanym rosyjskim nacjonalistą", w 2012 roku uruchomił serwis "Sputnik i Pogrom". W 2014 roku redakcja poparła aneksję Krymu, wsparła prorosyjskich bojowników w Donbasie, a nawet zbierała pieniądze na opancerzony pojazd dla "armii Noworosji".

Z czasem jednak Proswirin stał się krytyczny wobec Władimira Putina. W 2015 roku jego mieszkanie zostało przeszukane, a dwa lata później jego portal został zablokowany. Powodem blokady była "propaganda idei nienawiści etnicznej i religijnej, która zagraża bezpieczeństwu publicznemu i sprzyja ekstremizmowi".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie żyje st. bryg. Wojciech Milewski. W straży pożarnej pracował ponad 50 lat
Nie żyje st. bryg. Wojciech Milewski. W straży pożarnej pracował ponad 50 lat
Ksiądz wszedł do zakrystii. Taką kartkę zostawił mu kościelny
Ksiądz wszedł do zakrystii. Taką kartkę zostawił mu kościelny
Stan 17-latka po wypadku kolejowym nie poprawia się. "Doszło do zakażenia"
Stan 17-latka po wypadku kolejowym nie poprawia się. "Doszło do zakażenia"
Wyszedł z domu w piątek. Pilny komunikat ws. 16-latka
Wyszedł z domu w piątek. Pilny komunikat ws. 16-latka
Zaskakujący pomysł Kościoła Norwegii. "Wielkanoc z Harrym Potterem"
Zaskakujący pomysł Kościoła Norwegii. "Wielkanoc z Harrym Potterem"
Skandal we Włocławku. Pijany lekarz na dyżurze. Pracownik wezwał policję
Skandal we Włocławku. Pijany lekarz na dyżurze. Pracownik wezwał policję
Zoo Opole nie kryje radości. "Po wielu latach starań"
Zoo Opole nie kryje radości. "Po wielu latach starań"
W lesie odbywały się zawody sportowe. Nagle na drodze pojawiła się chmara
W lesie odbywały się zawody sportowe. Nagle na drodze pojawiła się chmara
Wyróżnia go jedna rzecz. Kot Zgredek czeka na adopcję
Wyróżnia go jedna rzecz. Kot Zgredek czeka na adopcję
"Śmierć szefa mafii to nie koniec". Co dalej z kartelem CJNG?
"Śmierć szefa mafii to nie koniec". Co dalej z kartelem CJNG?
Zapadlisko w centrum Olkusza. Dziura ma 3 metry głębokości
Zapadlisko w centrum Olkusza. Dziura ma 3 metry głębokości
Tajemnicza choroba w katolickim przedszkolu. Dzieci w szpitalu
Tajemnicza choroba w katolickim przedszkolu. Dzieci w szpitalu