Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
BA
|

Tłumy w Tatrach. Padł kolejny rekord. Takich liczb jeszcze nie było

16
Podziel się:

Tatrzański Park Narodowy wyliczył, że w sierpniu na szlaki weszło ponad 810 tys. turystów. Oznacza to, że padł kolejny rekord frekwencji w polskich górach. Ekolodzy alarmują, że szkodzi to faunie, dlatego chcą wprowadzania limitów wejść do parku.

Tłumy w Tatrach. Padł kolejny rekord. Takich liczb jeszcze nie było
Rekordowe liczby turystów w Tatrach (Facebook)

W ostatni dzień sierpnia Tatrzański Park Narodowy postanowił wyliczyć liczbę turystów w górach w tym miesiącu. Według wstępnych danych na tatrzańskie szlaki w sierpniu weszło ponad 810 tysięcy osób. TPN dodaje, że nie wszystkie dni sierpnia i punkty wejść zostały uwzględnione podczas podliczania.

Ponad milion turystów w sierpniu

Oznacza to, że w samym tylko sierpniu popularne miejsce mógł odwiedzić ponad milion turystów. "Te dane nie obejmują wjazdów koleją linową na Kasprowy Wierch oraz wejść do Doliny Chochołowskiej. W związku z tym prawdopodobnie łączna frekwencja uwzględniająca tamte dane to będzie ponad milion turystów" — cytuje dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymona Ziobrowskiego RMF FM.

To, co z jednej strony jest istotnym plusem dla branży turystycznej, z drugiej jest potężnym zagrożeniem dla górskiej flory i fauny — alarmują ekolodzy. Żądają, aby Tatrzański Park Narodowy wprowadził limity wejść na górskie szlaki. Przyrodnicy domagają się tego od lat.

Jeżeli stwierdzimy, że trend się utrzymuje albo dojdzie do jakichkolwiek niekorzystnych zjawisk, głównie w świecie fauny, to będziemy podejmować jakieś decyzje. Na pewno lampka kontrolna nam się już zaczyna powoli żarzyć — mówi dyrektor.

Lipiec również rekordowy

Poprzedni miesiąc również był rekordowy dla Tatr. W sumie na górskie szlaki wraz z kolejką liniową na Kasprowy Wierch weszło 987 tys. osób. Wszystko wskazuje jednak na to, że sierpniowa frekwencja na szlakach była jeszcze większa. 3 sierpnia padł też rekord dziennych wejść na drogę do Morskiego Oka. Tego dnia nad popularne jezioro wyruszyło ponad 15 tysięcy ludzi.

Wszystkie wcześniejsze rekordy padały w soboty lub niedziele — najczęściej w majówkę albo w ciągu długiego weekendu sierpniowego. Poprzedni rekord to około 13 tys. osób dziennie. Jak wylicza TPN, w ubiegłym roku o tej samej porze do parku weszło 598 282 turystów, a dotychczasowy rekord trzymał się od lipca 2017 roku. Wówczas Tatrzański Park Narodowy odwiedziło 655 447 osób.

Zobacz także: Śmieci utrapieniem w Tatrach. "To się nie mieści w mojej głowie"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(16)
Krystek
rok temu
W Tatrach dawno nie byłem, ale słyszałem co się tam dzieje bo znajomi opowiadali. Góry lubię, ale lepiej jechać np. na trekking. Osobiście byłem dwa razy z biurem sportevents i powiem, że to były najlepsze moje wycieczki.
Radoss
rok temu
Tam nic nie ma moja noga tam nie stanie Bałagan pelno tych sklepikow korki kolejki i nic tam kurwa nie ma
Gosc
rok temu
A gdzie Bon turystyczny 500+ dla emerytow w Wrzesniu dla podreperowania zdrowia spokoju wyluzowania sie.Kazdy by mial korzysc z tego turystyka sie rozwija .
zen
rok temu
POwska patologia z dużych miast atakuje Tatry. Dostali po 500 + , powsiadali do tych swoich suwów ipseudo terenówek i szturm na Tatry. Pewnie jeszcze mają zaskórniaki z ukradzionego VATU.
Maciek
rok temu
Jeżeli to ma być wypoczynek to ja rezygnuję.
60+
rok temu
Spokojnie, na przyszły rok już tak nie będzie, bo nie będzie 500+. Ciekawe , czy chciwość górali została zaspokojona, czy nadal im mało ?
Asik
rok temu
Tak to jest, jak Janusze dostające 500+ muszą mieć co na insta i face pokazac...😒
tramp
rok temu
dutki non olet, nawet kible w schroniskach po 2 zeta dlatego leję na szlakach
Rambit666
rok temu
Nikt nie kiwnie palcem!!! Za bardzo kochają dutki,z tpn na czele!!! Nikt nie patrzy na dobro przyrody,byle kasa grała!!!
KLEMENS
rok temu
Powinny też być wprowadzone obowiązkowe ubezpieczenia dla turystów. Ratownicy TOPR niekiedy muszą z absurdalnych powodów ryzykować życiem dla pozbawionego wyobraźni zawodnika spoza regionu gór. Gdyby w Austrii lub Szwajcarii ratownicy musieliby ruszyć a ten ktoś nie miałby ubezpieczenia na taką okoliczność musiałby sprzedać nerkę swoją a całkiem możliwe, że żony i dzieci. To jest po prostu nienormalne w Polsce, że takich ubezpieczeń nie ma obowiązku posiadania w tym miejscu.
Lolekniebolek...
rok temu
Dzięki Bogu wszyscy zaszczepieni i w maseczkach !!!
Lolekniebolek...
rok temu
Dzięki Bogu wszyscy zaszczepieni i w maseczkach !!!
góralka
rok temu
ale biedni górale nie mają za co żyć
Ogień
rok temu
500+ 300+ bony no to jadymy
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić