To już siódmy raz. Grób 20-latki ponownie okradziony
Żałoba po tragicznie zmarłej Marcelinie trwa, a dramat rodziny pogłębia się przez kradzieże na jej grobie - od czasu pogrzebu miejsce to zostało okradzione już siedem razy. Jak donosi "Fakt", bliscy postanowili podjąć konkretne kroki, aby w końcu ustalić tożsamość sprawcy.
Najważniejsze informacje
- Grób Marceliny został okradziony już siedem razy.
- Matka zainstalowała przy grobie kamerę, by schwytać winnego.
- Kobieta opublikowała nagranie z monitoringu w mediach społecznościowych.
Tragiczny wypadek pod Szamotułami
20-letnia Marcelina zginęła w czerwcu w tragicznym wypadku samochodowym pod Szamotułami. Auto, którym podróżowała wraz z przyjaciółmi, uderzyło w drzewo. Dziewczyna zmarła na miejscu. Kierowcą pojazdu był 18-latek, który został skazany za spowodowanie wypadku, choć wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Żałoba po Marcelinie, która powinna być czasem spokoju dla rodziny, została niestety zakłócona. Jak donosi "Fakt", z grobu dziewczyny regularnie znikają kwiaty, znicze i inne dekoracje. Zaniepokojona matka Marceliny, pani Natalia, postanowiła działać i zamontowała kamerę przy nagrobku, aby uchwycić złodzieja na gorącym uczynku.
"Ktoś kojarzy tę cmentarną spacerowiczkę? Komuś coś zginęło?" - pyta pani Natalia, udostępniając w internecie nagranie. Warto jednak podkreślić, że zarejestrowany materiał nie pokazuje samego momentu kradzieży.
Pani Natalia zgłosiła sprawę proboszczowi i liczyła na zainstalowanie monitoringu na cmentarzu. Niestety, do tej pory nie podjęto żadnych działań, a kradzieże wciąż mają miejsce.
Moja córka zginęła przez pirata drogowego, spowodował wypadek, nie poniósł żadnych konsekwencji. 2,5 roku nie mam dziecka, a bandyta na wolności. Teraz zamiast przeżywać żałobę chodzę i pilnuję zniczy - mówi w rozmowie z "Faktem" pani Natalia.
Rodzina Marceliny ma nadzieję, że publikacja nagrania pomoże w identyfikacji sprawcy i w końcu zakończy dramat związany z profanowaniem grobu ich córki.