To nie fotomontaż. Ręce opadają. Tak wyjechał na drogę
Policjanci z Wodzisławia Śląskiego poinformowali o przejawie skrajnej nieodpowiedzialności na drodze. Jednocześnie ujawnili, że w poniedziałek (19 stycznia) o poranku w ich sidła wpadł 36-latek poruszający się autem z całkowicie zamarzniętymi szybami.
Źródło zdjęć: © Policja Wodzisław Śląski
Obok takich sytuacji wręcz nie da się przejść obojętnie. Komenda Powiatowa Policji w Wodzisławiu Śląskim podała, że w poniedziałkowy poranek mundurowi z drogówki "ujawnili na ulicy Chrobrego przejaw wyjątkowego braku rozsądku".
36-letni mieszkaniec Wodzisławia poruszał się pojazdem ciężarowym z całkowicie zamarzniętymi szybami. Kierujący jechał tzw. "na czuja", praktycznie nie mając żadnej widoczności (co widać na załączonym zdjęciu) - zaznaczono.
Funkcjonariusze jednocześnie zaznaczyli, że "to skrajnie niebezpieczna sytuacja, która mogła zakończyć się tragedią – zarówno dla samego kierowcy, jak i innych uczestników ruchu drogowego".
"Obowiązek i podstawa bezpieczeństwa"
Mundurowi, nawiązując do tej sytuacji, wystosowali ważny apel.
Ten wybryk sprawił, że kierujący został ukarany mandatem karnym. Apelujemy do wszystkich kierowców. Przed rozpoczęciem podróży dokładnie oczyśćcie szyby, lusterka i światła. Dobra widoczność to nie komfort – to obowiązek i podstawa bezpieczeństwa. Kilka minut poświęconych na odmrożenie i oczyszczenie pojazdu może uratować życie – Wasze lub kogoś zupełnie niewinnego. Dbajmy o siebie nawzajem na drodze. Rozsądek to podstawa - podsumowano.