Tragedia podczas kuligu. Nie żyje mężczyzna
Śmiertelny wypadek pod Kielcami. W czasie kuligu doszło do zderzenia sanek z samochodem osobowym. Nie żyje 22-latek, a jego rok młodszy kolega w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Jak informuje "Echo Dnia", w środę, 28 stycznia na ulicy Inwestycyjnej w Nowinach (woj. świętokrzyskie) doszło do wypadku podczas kuligu. Wszystko działo się po godzinie 23.
Na miejscu zginął młody mężczyzna. Ratownicy podjęli reanimację, która nie przyniosła skutku. Lekarz stwierdził zgon. Druga osoba w poważnym stanie trafiła do szpitala. W czasie kuligu miało dojść do zderzenia sanek z samochodem osobowym.
Wstępnie ustaliliśmy, że 20-letni trzeźwy kierowca Skody, jadąc tą ulicą ciągnął za swym autem doczepione do pojazdu sanki, na których znajdowały się dwie osoby: 21-latek i 22-latek - wszyscy to mieszkańcy Kielc - mówi "Echu Dnia" podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Gdy kierowca wykonywał manewr skrętu w prawo, sanki zostały wyniesione na przeciwny pas i tam zderzyły się z jadącą prawidłowo dacią, którą kierował 20-latek.
Policjanci z Kielc do późnych godzin pracowali nad ustaleniem przebiegu wydarzeń. Działania odbywają się pod nadzorem prokuratury.
To nie pierwsza taka tragedia. W połowie stycznia w czasie kuligu w okolicach Mińska Mazowieckiego jeden z mężczyzn spadł z worka ciągniętego przez auto osobowe i uderzył w drzewo. 25-latek zmarł na miejscu.