Trump reaguje na głośny wypadek. Tiger Woods w tarapatach
Prezydent Donald Trump zabrał głos po dachowaniu auta Tigera Woodsa na Florydzie. Z raportu policji wynika, że golfista odmówił badania moczu i usłyszał zarzuty.
Najważniejsze informacje
- Policja: Tiger Woods miał objawy upośledzenia, ale badanie alkomatem wykazało 0,00.
- Golfista odmówił badania moczu; usłyszał zarzuty DUI, zniszczenia mienia i odmowy poddania się testowi.
- Donald Trump nazwał Woodsa "niesamowitym facetem" i podkreślił jego przewlekły ból.
Do wypadku z udziałem Tigera Woodsa doszło w piątek na Jupiter Island na Florydzie około 14:00 czasu miejscowego. Jak przekazał szeryf hrabstwa Martin, Tiger Woods prowadził Land Rovera i próbował wyprzedzić ciężarówkę ciągnącą małą naczepę. Aby uniknąć z nią zderzenia, w ostatniej chwili skręcił, zahaczając o naczepę. Jego samochód dachował, a sam 50-latek wydostał się z auta przez okno.
Funkcjonariusze podejrzewali, że Tiger Woods mógł prowadzić samochód pod wpływem. Badanie alkomatem wykazało jednak 0,00, więc nie był pijany. Mimo to sportowiec odmówił wykonania badania moczu, co wzbudziło duże kontrowersje.
Do sprawy odniósł się Donald Trump w rozmowie telefonicznej z "NY Post". Prezydent określił Woodsa jako bliskiego znajomego i zwrócił uwagę na jego problemy zdrowotne. - On nie ma problemu z alkoholem, ale ma ból - powiedział Trump, dodając, że golfista "żyje w bólu" z powodu urazów pleców i nogi. Trump podkreślił, że wynik badania na alkohol był negatywny.
"Obniżyli tylko na święta". Polacy komentują rządowe obniżki cen paliw
Według raportu, na który powołują się media, policjanci zauważyli u Tigera Woodsa przekrwione, szkliste oczy oraz mocno rozszerzone źrenice. W kieszeni jego spodni znaleziono dwie białe tabletki z napisem "M367". To lek przeciwbólowy zawierający hydrokodon, stosowany przy silnym bólu.
Woods przyznał, że wcześniej tego dnia wziął przepisane mu leki przeciwbólowe. Zaprzeczył jednak, że pił alkohol lub brał nielegalne substancje.
Służby poinformowały, że Tiger Woods odmówił oddania próbki moczu po wstępnych testach trzeźwości na miejscu zdarzenia. To spowodowało postawienie mu zarzutów: prowadzenia pod wpływem (DUI), zniszczenia mienia oraz odmowy wykonania badania zgodnego z prawem.
Zgodnie z przepisami stanu Floryda Woods spędził osiem godzin w areszcie Martin County Jail. Następnie został zwolniony i ma stawić się w sądzie w przyszłym miesiącu.
Co dalej z zarzutami wobec golfisty?
Tiger Woods ma stawić się w sądzie w przyszłym miesiącu. W raporcie podano, że tuż przed wypadkiem patrzył w telefon i zmieniał stację radiową.
Sprawa może skupić się głównie na lekach przeciwbólowych oraz odmowie wykonania testu. Alkohol został wykluczony, bo alkomat pokazał wynik 0,00.
Woods uznawany jest za najlepszego golfistę w historii. W trakcie kariery wygrał 15 turniejów wielkoszlemowych i 82 zawody cyklu PGA Tour. Szacuje się, że zarobił ponad miliard dolarów - zarówno dzięki nagrodom, jak i lukratywnym kontraktom sponsorskim.
Nie tak dawno Woods zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Po zerwaniu ścięgna Achillesa i kolejnych operacjach kręgosłupa nadal walczy o powrót do pełnej formy.