Trump szykuje ogromny budżet na Iran. Ukraina skorzysta na wojnie?
Biały Dom chce kolejnych 200 mld dol. na działania związane z wojną w Iranie. Trump twierdzi, że zapasy USA zmalały przez pomoc dla Ukrainy, ale Kijów proponuje współpracę przemysłową.
Najważniejsze informacje
- Trump mówi, że dostawy dla Ukrainy obniżyły stan amerykańskich magazynów z bronią.
- Wojna w Iranie szybko zużywa pociski przechwytujące Patriot w USA i krajach Zatoki.
- Ukraina proponuje USA i sojusznikom wspólną produkcję dronów i pocisków przechwytujących.
W Waszyngtonie ponownie trwa spór o wydatki na obronność. Biały Dom stara się przekonać Kongres do przeznaczenia co najmniej 200 miliardów dolarów na działania związane z możliwą wojną z Iranem.
Jak informuje cbsnews.com, w tym samym czasie Donald Trump twierdzi, że zapasy broni w USA się zmniejszyły. Jego zdaniem ma to związek z przekazywaniem uzbrojenia dla Ukrainy, która nadal broni się przed atakiem ze strony Rosji.
Spór dotyczy tego, na co Stany Zjednoczone powinny wydawać więcej pieniędzy – na wsparcie sojuszników czy na własne bezpieczeństwo.
Przyciągają tłumy. Wokół targów nie brakuje kontrowersji
Kluczową zmianę w tej sytuacji może przynieść oferta Ukrainy. Gdy wojna z Iranem zmniejsza zapasy amerykańskich pocisków obronnych, ukraińscy urzędnicy zaproponowali współpracę przemysłową ze Stanami Zjednoczonymi i krajami Zatoki.
Według mediów w sobotę odbyły się rozmowy przedstawicieli Kijowa z administracją Donalda Trumpa. Dotyczyły one wspólnej produkcji dronów oraz systemów do ich zwalczania. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że taka umowa mogłaby być warta od 35 do 50 miliardów dolarów.
Eksperci już od wielu miesięcy ostrzegają, że zapasy nowoczesnych rakiet obronnych szybko się kończą i trudno je uzupełnić. Chodzi głównie o pociski Patriot PAC-3, które są kluczowe w obronie przed atakami rakietowymi.
Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego kraje na Bliskim Wschodzie zużyły około 800 pocisków Patriot w ciągu zaledwie jednego tygodnia podczas odpierania irańskich ataków. Dla porównania, Ukraina wykorzystała około 600 takich rakiet przez cztery lata wojny.
Ta sytuacja pokazuje, jak szybko rosną potrzeby w zakresie obrony powietrznej. Ma to także wpływ na decyzje Stanów Zjednoczonych. Biały Dom wnioskuje o dodatkowe 200 miliardów dolarów na wydatki związane z bezpieczeństwem.
Ekspert Thomas Karako zwraca uwagę, że braki w amerykańskich zapasach rakiet Patriot wynikają dziś głównie z sytuacji na Bliskim Wschodzie, a nie z pomocy dla Ukrainy.
W rozmowie dla CBS News podkreślił, że w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy to właśnie potrzeby w tamtym regionie były najważniejsze i najbardziej obciążały zapasy USA.
Ukraińska oferta może nie oznaczać szybkich dostaw pocisków. Ekspertka Dara Massicot uważa, że kraje Zatoki Perskiej najpierw będą chciały zachować własne zapasy, dopóki nie będą pewne, że mogą je uzupełnić.
Jednak w dłuższym czasie Ukraina może na tym zyskać. Chodzi głównie o współpracę przy produkcji dronów, napływ inwestycji do ukraińskiego przemysłu obronnego oraz rozwój specjalistycznych technologii.
Do takich technologii należą m.in. systemy dalekiego rażenia oraz nowoczesne rozwiązania obrony przeciwlotniczej (OPL). Dzięki temu Ukraina może wzmocnić swoją pozycję i rozwinąć ważne kompetencje w sektorze obronnym.
Kijów liczy także na efekt polityczny
Kijów wysłał już na Bliski Wschód ponad 200 specjalistów od obrony przed dronami. Mają oni pomagać chronić bazy i miasta przed atakami ze strony Iranu.
Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział w Kijowie, że istnieje duże ryzyko problemów z dalszymi dostawami zachodnich pocisków. Podkreślił też, że zdobycie kolejnych systemów Patriot jest dla Ukrainy bardzo ważne.
Ekspert Tom Karako uważa, że pomaganie sojusznikom może się Ukrainie opłacić. Dzięki temu może zyskać większe poparcie w Waszyngtonie i pokazać, że nie tylko korzysta z pomocy, ale też sama dba o bezpieczeństwo innych krajów.