Turyści wydzwaniają do TOPR, bo słychać ryki. "Blokują numer alarmowy"

W Tatrach ciągle panuje wzmożony ruch turystyczny, przez co ratownicy mają dużo pracy. W ostatnich dniach wielu turystów dzwoniło do TOPR w związku z rykowiskiem jeleni. Ratownicy przypominają, że to jelenie ryczą, a nie niedźwiedzie. W ten sposób turyści blokują numer alarmowy.

.Turyści wydzwaniają do TOPR, bo słychać ryki. "Blokują numer alarmowy"
Źródło zdjęć: © TPN
Edyta Tomaszewska

W Tatrach trwa rykowisko. W tym czasie jelenie wydają głośne odgłosy - wabią partnerki, odstraszają konkurentów lub wzywają do walki. Rykowisko rozpoczyna się mniej więcej w pierwszej połowie września i trwa około miesiąca.

W związku z trwającym rykowiskiem turyści nieustannie dzwonią do TOPR i zgłaszają, że słyszą ryki niedźwiedzi. Turyści blokują tym samym numer alarmowy.

Ratownicy TOPR proszą o zachowanie zdrowego rozsądku i używanie numeru alarmowego zgodnie z jego przeznaczeniem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Manewry Zapad. Mieszkańcy Sokółki o zagrożeniach dla Polski

"Ratownicy TOPR proszą, aby nie dzwonić do nich w związku z rykowiskiem jeleni. Ostatnio występuje niestety zatrzęsienie takich telefonów, a one blokują numer alarmowy! W Tatrach trwa rykowisko. Jelenie ryczą. Niedźwiedzie nie ryczą" - czytamy na profilu Tatromaniaka.

Tatrzański Park Narodowy przypomina, by wybierając się w najbliższym czasie w Tatry, mieć oczy i uszy otwarte. "Pamiętajcie jednak, by nie niepokoić dzikich zwierząt – to ich dom, a my jesteśmy tu tylko gośćmi. W razie spotkania z jeleniami i łaniami nie zbliżajcie się do nich i pod żadnym pozorem ich nie dokarmiajcie" - podkreślają pracownicy TPN.

Ryczenie jeleni można usłyszeć nawet z odległości kilku kilometrów. Okres godowy jeleni trwa ok. 4 tygodni, a jego intensywność uzależniona jest m.in. od panujących warunków pogodowych. Dla zwierząt jest to bardzo intensywny i wyczerpujący czas, podczas którego mogą stracić nawet do 30 proc. swojej masy.

Wybrane dla Ciebie