Turystka z Niemiec przyjechała do Warszawy. Opisała swoje wrażenia
Influencerka z Niemiec, Naomi postanowiła odwiedzić słynną ulicę Brzeską w Warszawie i przeprowadzić pewien eksperyment. Obserwacja turystki pokazuje, że realia mogą odbiegać od legendy.
Niemiecka influencerka, która prowadzi konto na Instagramie "Two Mad Explorers", postanowiła zweryfikować internetowe opinie dotyczące warszawskiej Pragi. Przed przyjazdem sprawdziła, co inni mówią o tej dzielnicy, zwłaszcza o ulicy Brzeskiej, uznawanej za niebezpieczną.
Spacerując nocą po Brzeskiej, influencerka podkreśla: – Jedno muszę przyznać — nawet w rzekomo najgorszej dzielnicy Warszawy wciąż można zobaczyć kobiety spacerujące z psami czy wracające samotnie do domu – tłumaczyła w mediach społecznościowych.
- W większości innych europejskich miast, na przykład w Berlinie albo w regionie Niemiec, z którego pochodzę, kobiety raczej nie chodzą już same po zmroku. A jeśli się na to decydują, często obawiają się bardzo przykrych konsekwencji. W każdym razie ta ulica, przy której jesteśmy, uchodzi podobno za absolutnie najgorszą z najgorszych. Nazywa się ulica Brzeska i zamierzamy zrobić mały eksperyment, przejdę się nią sama. Luke będzie szedł za mną - stwierdziła.
W czasie spaceru kobieta spotkała jedynie mężczyznę, który ostrzegł ją, by nie nagrywała. "Jest tu niebezpiecznie" - powiedział, lecz poza tym incydentem nic niepokojącego się nie wydarzyło.
Ulica Brzeska. Mogę się mylić, ale sprawia dość surowe, trochę niepokojące wrażenie. Mam takie poczucie, jakby to było miejsce z klimatem alternatywnych, trochę squatowych kamienic. Ale mogę się mylić - opowiadała. Jednak poza surowym wyglądem nic innego nie potwierdziło złej reputacji tego miejsca.
Spacer zakończył się spokojnie, a nagranie pokazało zwyczajną nocną ulicę.