Do sklepów sprowadzają je z Bułgarii. Pojawiły się w polskim lesie
Są niewielkie, ale od razu przyciągnęły wzrok internautki, która swoim grzybowym znaleziskiem podzieliła się na profilu Leśne Wojaże. Na nagraniu widać pierwsze okazy kurek – pieprzników jadalnych. "Każdy grzybiarz zna to uczucie" – napisała.
To dopiero początek sezonu, ale dla wielu osób taki widok to jasny sygnał, że las zaczyna "oddawać" swoje pierwsze skarby. Charakterystyczny żółty kolor kurek trudno przeoczyć – szczególnie gdy kontrastuje z zielenią mchu i brunatną ściółką.
Hura. Wśród mchu, liści i leśnych zapachów pojawiły się pierwsze złociste kurki. [...] Każdy grzybiarz zna to uczucie, gdy nagle mignie ten charakterystyczny żółty grzybek. Serce zaczyna bić szybciej, a w głowie pojawia się jedna myśl: "No to się zaczęło!" - czytamy na profilu Leśne Wojaże na Facebooku.
Grzybiarka na nagraniu pokazała odnalezione okazy, jednak zastrzegła, że na wysyp większej ilości tego gatunku w jej lokalizacji trzeba jeszcze poczekać. W sklepach w całej Polsce świeże kurki są już dostępne, jednak w dużej mierze pochodzą z innych krajów, np. z Bułgarii.
Pierwsze okazy może nie wypełnią jeszcze koszyka, bo będą dalej rosły, ale dają coś znacznie cenniejszego — nadzieję na piękny sezon i kolejne leśne przygody — podsumowała.
Amatorzy grzybobrania nie zostawili wpisu bez odpowiedzi. Część osób przyznała, że również uparcie poszukuje kurek pieprzników, ale bezskutecznie. Inni pogratulowali udanego zbioru.
"Ja właśnie wracam z moich miejsc. Jeszcze pusto", "Zacna znajdka", "Piękne maluszki", "Na kurki jadę za tydzień", "W Toruniu jeszcze nic", "Najważniejsze, że coś tam wpadło do koszyczka" - pisali.
Kurki sprawdzają się w kuchni
Takie kurki to jedne z najpopularniejszych leśnych grzybów w kuchni. Mają delikatny, lekko pieprzny smak i świetnie sprawdzają się na patelni – smażone na maśle z cebulką i odrobiną soli są prawdziwym klasykiem.
Pasują też do jajecznicy, makaronu i sosów śmietanowych. Można je podać z łatwo dostępnymi latem młodymi ziemniakami i koperkiem albo jako dodatek do drobiu. Najlepiej je tylko oczyścić i unikać zbyt długiego moczenia w wodzie.