Tuż pod oknem leśnika. Absolutnie nie dotykaj. "To pozory"
Nadleśnictwo Międzychód opublikowało w sieci krótkie nagranie. Na filmie widać młodego zająca szaraka ukrytego pod gałęziami igliwia. Zwierzę spokojnie leży w naturalnej kryjówce, niemal niewidoczne dla przypadkowych przechodniów.
"Dziś nic piękniejszego nie zobaczycie. Pod oknem leśniczego z Kamienia — mały, puchaty mieszkaniec lasu" – napisali leśnicy, publikując nagranie. Leśnicy zwracają uwagę, że wiosna i początek lata to czas, gdy w lasach rodzi się nowe pokolenie dzikich zwierząt. W tym okresie można natknąć się na młode sarny, zające czy pisklęta wielu gatunków ptaków.
"Będą wyglądały na porzucone, bezradne i rozpaczliwie potrzebujące pomocy. To tylko pozory" – podkreślają pracownicy Nadleśnictwa Międzychód. Jak tłumaczą, takie zachowanie jest naturalną strategią przetrwania.
Znikające domy w Suffolk. To najbardziej erodujące miejsce na świecie
Dlaczego młode zwierzęta często są same?
Wiele gatunków zwierząt zostawia młode w ukryciu na kilka godzin. Ma to chronić je przed drapieżnikami. Dorosłe osobniki wracają do nich regularnie, aby je nakarmić i sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.
Tak dzieje się na przykład w przypadku zająca szaraka. Młode zajączki, nazywane "kociętami", już od pierwszych dni życia potrafią pozostawać same i nieruchomo leżeć w trawie lub pod krzewami. Matka odwiedza je zwykle tylko kilka razy dziennie, aby je nakarmić.
Podobnie jest z młodymi sarnami. Koźlęta przez pierwsze tygodnie życia leżą ukryte w wysokiej trawie lub w zaroślach, a ich matka przebywa w pobliżu i wraca do nich, gdy jest bezpiecznie.
Nie wolno ich dotykać ani przenosić
Leśnicy stanowczo apelują, aby w takiej sytuacji nie ingerować. Nawet jeśli młode zwierzę wygląda na samotne, najczęściej wcale nie jest porzucone.
"Pod żadnym pozorem nie dotykamy, nie przenosimy i nie ‘ratujemy’ młodych zwierząt" – podkreślają w komunikacie.
Kontakt z człowiekiem może wyrządzić im ogromną krzywdę. W wielu przypadkach pozostawienie ludzkiego zapachu na zwierzęciu sprawia, że matka może je odrzucić lub będzie unikała miejsca, w którym przebywa.
Najlepsza pomoc to… spokój
Leśnicy przypominają, że najrozsądniejszym zachowaniem jest po prostu odejście i pozostawienie młodego zwierzęcia w miejscu, w którym zostało znalezione.
Ludzki zapach może spowodować, że matka przestanie się nimi opiekować, a nasza "pomoc" stanie się dla nich wyrokiem. Najlepsza pomoc to… zostawić je w spokoju. Las naprawdę wie, co robi – podsumowują pracownicy Nadleśnictwa Międzychód.
Dlatego podczas wiosennych spacerów warto zachować szczególną ostrożność i uważnie patrzeć pod nogi. W trawie, pod krzewami czy wśród gałęzi mogą ukrywać się najmłodsi mieszkańcy lasu. Najlepsze, co możemy dla nich zrobić, to pozwolić im dorastać w naturalnym środowisku.