Komendant odszedł ze stanowiska. Ujawniamy, co się dzieje w Michałowie

Działania Straży Granicznej na granicy budzą ogromne kontrowersje. Zdjęcia płaczących dzieci z placówki w Michałowie popłynęły w świat i wstrząsnęły opinią publiczną. Na Straż Graniczną spadła fala krytyki, posypały się pierwsze zwolnienia. Co o tym wszystkim sądzą strażnicy?

Grupa uchodźców zatrzymana na polskiej granicy. Jest wśród nich ośmioro dzieci.Grupa uchodźców zatrzymana na polskiej granicy. Jest wśród nich ośmioro dzieci.
Źródło zdjęć: © Agencja Gazeta | Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Łukasz Maziewski

Strażnicy zaczynają mieć dość. Jak wskazują nasi rozmówcy, coraz więcej pracowników Straży Granicznej spotyka się z niechęcią, a nawet nienawiścią wśród sąsiadów. Nastawienie wśród mieszkańców zmieniło się po tym, jak media nagłośniły sprawę wywożonych na pas graniczny małych dzieci.

Pracownicy SG coraz częściej spotykają się z szykanami, wyzwiskami i nienawiścią. Najbardziej uderzające jest, że są ofiarami hejtu za wykonywanie zgodnych z prawem rozkazów - relacjonuje nasz informator.

Dramatyczne obrazki rodziny uchodźców, wywożonej na granicę z placówki SG w Michałowie komentowała cała Polska. Płaczące dzieci i wywózka ludzi bez informacji na granicę nie pozostawiły ludzi obojętnymi. Na Straż Graniczną posypały się gromy. Czy zasadnie?

Przede wszystkim należy przypomnieć, że dzieci z Michałowa były pod opieką rodziców. To oni zdecydowali się na ryzykowną, niebezpieczną akcję nielegalnego przejścia granicy. Zostali zatrzymani przez Straż Graniczną i trafili do placówki. Co działo się później?

Uchodzcy na granicy polsko-bialoruskiej.
Uchodzcy na granicy polsko-bialoruskiej. © East News | Jakub Kamiński

Straż Graniczna: Rodzice nie chcieli pomocy

Pogranicznicy wydali komunikat, który przypomina, że osoby naruszyły granicę nielegalnie. Grupa została ujęta na pasie granicznym. A ponieważ były w niej dzieci, przewieziono ją do placówki SG. I tam sytuacja się skomplikowała.

Funkcjonariusze Straży Granicznej poinformowali cudzoziemców o możliwości złożenia wniosku o pomoc międzynarodową, lecz rodzice dzieci odmówili złożenia takiego wniosku w Polsce. Osoby te były zainteresowane wyłącznie złożeniem wniosku o pomoc międzynarodową w Niemczech. W związku z powyższą sytuacją, funkcjonariusze Straży Granicznej zawrócili te osoby na linię granicy z Białorusią, tj. państwem, w którym przebywają legalnie - brzmi komunikat Straży Granicznej.

Nasz informator wskazuje, co działo się później.

Wyglądało to tak, że ta rodzina zgodziła się na odstawienie ich na granicę. Zapakowali ich do autobusu. Wtedy pojawiły się media i organizacje humanitarne. I zaczęła się szopka: wybieganie z autobusu, krzyki, płacze dzieci i prośby o azyl w Polsce przed kamerami - mówi o2.pl osoba zajmująca się bezpieczeństwem państwowym.

Sytuacja była na tyle zła, że miały posypać się kary. Ze stanowiska odchodzi - po 30 latach służby - komendant placówki w Michałowie choć on akurat sam złożyć miał wniosek o odejście ze służby. Jak słyszymy to nie koniec zmian kadrowych w Straży Granicznej.

Coraz gorsza sytuacja na granicy. Kto jest winny?

Problem, jak mówi nasz rozmówca, leży w komunikacji strategicznej. Nie ma osoby, która byłaby w stanie na miejscu, na granicy, odpowiedzieć na pytania mediów. Zresztą, z powodu stanu wyjątkowego, te są odsunięte od tego, co dzieje się przy samym pasie granicznym.

Straż Graniczna robi swoje. MSWiA jest, powiedzmy, mocno nieufne wobec dziennikarzy. A przecież jest tam jeszcze wojsko, które też zabezpiecza granicę. I nie ma nikogo, kto byłby w stanie odpowiadać dziennikarzom - dodaje nasz informator.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Rozkład mszy w Głuszynie wzbudził emocje. Intencja: "O mądrość dla księdza"
Rozkład mszy w Głuszynie wzbudził emocje. Intencja: "O mądrość dla księdza"
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia