Uciekła z Chin. Opublikowała raport o koronawirusie

Koronawirus pojawił się pod koniec 2019 roku. Według oficjalnych danych pierwsze zarażenie człowieka nastąpiło na targu w Wuhan. Jednak chińska wirusolog twierdzi, że wirus powstał w laboratorium. Opublikowała raport, który ma potwierdzać jej tezy.

li meng yanDoktor Li-Meng Yan
Źródło zdjęć: © YouTube

Doktor Li-Meng Yan jako jeden z pierwszych naukowców rozpoczęła pracę nad badaniem koronawirusa. Niedawno uciekła z Chin twierdząc, że pozostając w ojczyźnie nie mogłaby powiedzieć światu prawdę o zarazie.

Dr Yan pracowała w dziale badań laboratoryjnych zdrowia publicznego Uniwersytetu w Hongkongu. To centrum badań chorób zakaźnych Światowej Organizacji Zdrowia, dlatego tam rozpoczęto pierwsze badania nad epidemią w Wuhan.

Wg dr. Li-Meng wirus rozprzestrzeniał się w Chinach dużo wcześniej. Władze o wszystkim wiedziały, jednak zatajały prawdę.

Doktor Li-Meng twierdzi, że koronawirus mógł powstać w laboratorium w ciągu pół roku. Dowodzi, że SARS-CoV-2 posiada cechy biologiczne, które nie występują u wirusów odzwierzęcych naturalnego pochodzenia. Pełny raport można przeczytać TUTAJ.

Kobieta twierdzi, że ​​odkrycia naukowe jej zespołu zostały zatajone. Przełożeni mieli nakazać jej zakończyć badanie i milczeć na temat niewygodnych dla władz odkryć. Targ w Wuhan miał być "tylko przykrywką". Tezom Li-Meng Yan zaprzecza m.in. raport opublikowany w "Nature Medicine", który można przeczytać TUTAJ.

Nasze analizy wyraźnie pokazują, że SARS-CoV-2 nie jest tworem laboratoryjnym ani celowo manipulowanym wirusem - podkreślają twórcy raportu.

Awantura wokół nagrania z Trzaskowskim. Mieszkańcy zabrali głos

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód