Ujawnili plany Putina. Rosja szykuje letnią ofensywę
Rosja ma mieć przygotowany plan działań wojskowych na lato 2026 r., a kolejne uderzenia na Kijów mogą być jego początkiem. Eksperci różnie oceniają skalę możliwej ofensywy, ale wskazują na rosnącą presję na wschodzie i północy Ukrainy.
Najważniejsze informacje
- Według "Bilda" Kreml nie rezygnuje z planu zajęcia całego Donbasu i ma przygotowywać działania na lato 2026 r.
- Austriacki ekspert Markus Reisner mówi o koncentracji Rosji na środkowym odcinku wschodniego frontu oraz większej presji na obwody: charkowski, sumski i zaporoski.
- Ukraina wzmacnia obronę i uderza w cele w głębi Rosji, próbując przeciąć logistykę przeciwnika.
Według "Bilda" Władimir Putin nie porzucił planów dotyczących zajęcia całego Donbasu, mimo że Ukraina nadal stawia opór. Jak opisano, Moskwa ma mieć już przygotowany plan wojskowych działań na lato 2026 r., a uderzenia na Kijów mogą być jedynie początkiem szerszego scenariusza.
Austriacki ekspert wojskowy Markus Reisner wskazuje, że Rosja skupia się głównie na centralnej części wschodniego frontu, jednocześnie zwiększając nacisk na obwody charkowski, sumski i zaporoski.
Celem jest zaatakowanie Ukrainy w miejscach, gdzie jej obrona jest osłabiona. Ukraina ma zostać zmuszona do przerzucenia wojsk na północ, aby później Rosji było łatwiej zaatakować i zająć obwód doniecki - powiedział Reisner.
100 lat BMW w jednym miejscu. Aż przecierali oczy ze zdumienia
Brytyjski ekspert. Linia frontu nie jest kluczowa
Inaczej sytuację ocenia brytyjski ekspert ds. Rosji Keir Giles, który w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że na razie nie widzi oznak przygotowań do dużej letniej ofensywy. Zwrócił też uwagę, że dla Moskwy już zajęte obszary nie muszą mieć w tym momencie rozstrzygającego znaczenia.
Dokładne położenie linii frontu ostatecznie pozostaje drugorzędne dla wyniku wojny. Decydują raczej aspekty dyplomatyczne, gospodarcze i polityczne - dodał Giles.
Szef komunikacji 7. Korpusu, płk Wołodymyr Polowy, powiedział dziennikarzom, że Ukraina wcześniej rozpoznała plany Rosji. Dzięki temu Ukraina wzmocniła swoje linie obronne. Według niego zwiększono też możliwości ataków dalekiego zasięgu na Rosję, aby utrudnić przeciwnikowi transport i dostawy.
Ukraina prowadzi coraz więcej uderzeń dronami dalekiego zasięgu na cele w Rosji. Są to m.in. rafinerie, składy paliw i zakłady przemysłowe.
Eksperci oceniają, że to część większej strategii, której celem jest osłabienie logistyki Rosji, dostaw paliwa oraz jej gospodarki wojennej. W działaniach tych wykorzystywane jest także wsparcie firm z Zachodu, które dostarczają Ukrainie komponenty.
Na możliwe kolejne ataki Rosji zwrócił uwagę Paweł Narożny z organizacji "Reaktywna poczta". Według niego Rosja może przygotować dużą operację rosyjskich ataków rakietowych i dronowych w ciągu około 7–10 dni. Takie uderzenia wcześniej pojawiały się średnio trzy razy w miesiącu i obejmowały także pociski manewrujące wystrzeliwane z dalekich bombowców.