Ukraińcy zniszczyli kluczowy system Rosji. 250 mln dolarów poszło z dymem

Jak podkreśla ukraiński wywiad wojskowy (HUR), w sobotę 6 lipca zniszczono rosyjski system walki radioelektronicznej R-330Ż Żytiel. Pod ostrzałem Ukraińców znalazło się także centrum logistyczne, w którym Rosjanie przechowywali sprzęt i amunicję. Okupanci stracili znów sprzęt za 250 mln dolarów.

.Buntownicy w akcji. Zniszczyli kluczowy system Rosji
Źródło zdjęć: © X | HUR
Jakub Artych

W sobotę 6 lipca 2024 roku żołnierze wydziału Ministerstwa Obrony Ukrainy, we współpracy z jednostką rozpoznania powietrznego 45. oddzielnej brygady artylerii odkryli i spowodowali szkody ogniowe w dwóch obiektach wojskowych Rosji.

Wszystko działo się na tymczasowo okupowanym terytorium obwodu donieckiego. W miejscowości Debalcewe trafili do centrum logistycznego, gdzie najeźdźcy składowali sprzęt do czołgów i amunicję. Ale Moskwa straciła znacznie cenniejszy sprzęt.

Ukraińcom znów udało się zniszczyć rosyjski system walki elektronicznej i zagłuszania, cenny R-330Ż "Żytiel". Ten sprzęt jest wart nawet 250 milionów dolarów, na froncie pełni niezwykle ważną rolę. I jest bardzo dobrze chroniony. Od początku wojny Ukraińcom udało się zniszczyć około 20 takich systemów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brawurowe uderzenie z zaskoczenia. Rosjanie aż skakali do rzeki

System jest mobilny - zamontowany na podwoziu ciężarówki, która może udać się w dowolne miejsce na polu walki.

Rosyjskie siły zbrojne wprowadziły do eksploatacji w 2008 roku systemy R-330Ż Żytiel, którego zadania obejmowały: wykrywanie, analizowanie i zakłócanie emisji radiowych. Wedle Rosjan system może działać na zakresie częstotliwości od 100 do 2000 MHz, a jego montaż lub demontaż zajmuje około 40 minut.

Kompletny zestaw, w tym anteny teleskopowe, został zamontowany na platformie ciężarowej Ural-43203, która jest również wyposażona w generator i rezerwę paliwa umożliwiające samodzielne funkcjonowanie systemu do 1600 godzin.

Deklarowany przez Rosję zasięg działania systemu R-330Ż Żytiel wynosi około 25 km dla celów naziemnych, a dla celów powietrznych znajdujących się na większej wysokości może być nawet dwukrotnie większy.

Rosyjski system posiada również zdolność przejmowania kontroli nad dronami lub lokalizowania stacji kontrolnych, co umożliwia kierowanie na nie ogniem artyleryjskim. To stanowi znaczne zagrożenie dla operatorów ukraińskich dronów.

Wybrane dla Ciebie
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2