Wróć na
Kamil Janicki
|

Ulubiony towar przedwojennych przemytników. Ten proszek pozwalał zbijać ogromne fortuny

23
Podziel się

Sacharyna. Najpopularniejszy środek chemiczny służący do produkcji słodziku. A zarazem – źródło nielegalnych fortun w przedwojennej Polsce. Od słodziku można było zostać milionerem, trafić do paki lub nawet zginąć. Tysiące ludzi były gotowych zaryzykować.

Ulubiony towar przedwojennych przemytników. Ten proszek pozwalał zbijać ogromne fortuny
Przemytnik schwytany przez patrol Korpusu Ochrony Pogranicza. Fotografia Ilustrowanego Kuryera Codziennego (Domena publiczna)
bCOOeWol

Przepisy nie pozostawiały wątpliwości. W myśl Ustawy Karnej Skarbowej z 2 sierpnia 1926 roku słodzik został wyjęty spod prawa. Nielegalne było wszystko, co z nim związane: "wyrób, sprzedaż i używanie sztucznych substancji słodkich". Powód był prosty. Skarb państwa zarabiał krocie na cukrze.

Nie bez przyczyny społeczeństwu wmawiano, że "cukier krzepi". Wielka akcja propagandowa wykreowana między innymi przez Melchiora Wańkowicza wcale nie miała zdrowotnego podłoża.

Cukier był obłożony gigantyczną akcyzą. W przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze kilogram kosztował nawet 10 złotych. W ostatnim roku fiskalnym przed wybuchem II wojny światowej państwo wzbogaciło się z tego tytułu o 118 milionów przedwojennych złotych (ponad miliard dzisiejszych!).

bCOOeWon

"Większy przemyt sacharyny"

Zaradni Polacy próbowali radzić sobie używając substytutów. Szmuglowanie cukru z zagranicy było niewygodne i niepraktyczne. Ale słodziku – wprost przeciwnie. Ekwiwalent kilograma prawdziwego cukru mieścił się przecież w dłoni.

Sacharyna szybko stała się jednym z najpopularniejszych towarów wśród przemytników i jednym z największych zmartwień straży granicznej. Przykładowa notka prasowa, opublikowana w grudniu 1928 roku przez "Gazetę Szamotulską" brzmiała:

Patrol Korpusu Ochrony Pogranicza natrafił na kilku przemytników, usiłujących przyszmuglować do Polski większy przemyt tytoniu i sacharyny. Na widok patrolu przemytnicy salwowali się ucieczką porzucając 117 kg tytoniu i 5 kg sacharyny.

Z kolei łódzkie "Echo" wyliczało w styczniu 1933 roku:

bCOOeWot
Funkcjonariusze Straży Granicznej przytrzymali przemyt wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych złożony z 34 kg spirytusu, 26 kg sacharyny, 15 kg wanilii przedstawiającej wartość półtora tysiąca złotych, 20 kg pomarańczy, śledzi pieczonych, tytoniu, cygar i innych artykułów.

Słodzikowe gangi

Podobne zatrzymania zdarzały się niemal codziennie, ale setki przemytników bezpiecznie docierały do celu. 

bCOOeWou

Powstawały całe gangi specjalizujące się tylko i wyłącznie w transporcie słodziku. Szczególnie obrotna szajka, kierowana przez przedsiębiorczych Żydów z przygranicznego Będzina, w ciągu pół roku przeszmuglowała przynajmniej półtorej tony sacharyny.

"Szajka miała do swej dyspozycji 5 samochodów, kilkunastu zuchwałych przemytników oraz kilkadziesiąt kobiet, które codziennie przenosiły drobne ilości sacharyny przez granicę" – pisano na łamach "Polski Zachodniej" w styczniu 1934 roku. Największe transporty szły do Będzina… w samochodach wyposażonych w specjalną skrytkę na słodzik pod silnikiem!

"Międzynarodowy kartel sacharynowy"

Każda zlikwidowana banda robiła miejsce dla kolejnej, często jeszcze bardziej zuchwałej. Gazeta "ABC. Pismo Codzienne" informowała późną wiosną tego samego roku o organizacji działającej z niemieckiego Bytomia i rzekomo "stojącej na usługach międzynarodowego kartelu sacharynowego w Niemczech".

Wysokość przemytu? 772 kilogramy sacharyny będące odpowiednikiem czterystu tysięcy kilogramów cukru. Dziennikarze wyjaśniali, że: "Akcję tę podjął syndykat sacharynowy po zlikwidowaniu przez władze polskie organizacji króla przemytników sacharyny, Żmigroda i Sapera".

bCOOeWov

Grzywna, areszt, więzienie

Afery tego rodzaju wywoływały zadrażnienia w stosunkach narodowościowych i zagranicznych. Endecja oskarżała Żydów o tuczenie się na słodziku. A jeśli nie Żydów – to rzecz jasna Niemców.

Rząd domagał się przeciwdziałania ze strony władz III Rzeszy i Litwy. Na szmuglerów sypały się kary: wysokie grzywny, więzienie. Do aresztu na kilka miesięcy można było trafić zresztą nawet za samo kupienie słodziku. Ten czyn władze również poczytywały za przemyt.

Strzały w obie strony

Szmuglerzy ryzykowali też życiem, bo gazety wielokrotnie donosiły o patrolach strzelających do przemytników słodziku. Sacharyniarze nie pozostawali im zresztą dłużni. "Gazeta Szamotulska" podawała zimą 1928 roku:

bCOOeWow
W rejonie Olkienik patrol KOP-u natknął się również na przemytników. Na okrzyk żołnierzy „stój” przemytnicy odpowiedzieli ogniem z rewolweru. Po krótkiej wymianie strzałów zbiegli porzucając 100 kg cukru.

Praca była śmiertelnie niebezpieczna, ale Polacy chcieli słodzić swoją herbatę. I aż do wybuchu wojny nie brakowało osób chętnych na tym zarobić.

Kamil Janicki – historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Zobacz także: Grobowiec z I wojny światowej. Odkryto kilkadziesiąt ciał

bCOOeWoO
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(23)
Obserwator
miesiąc temu
Zdzieranie ostatniego grosza z szarych obywateli i tuczenie się państwowych bonzów ma długą tradycję w Polsce. Represyjne państwo, wobec zwykłych obywateli, jest naszą tradycją.
Jurek
miesiąc temu
Nic do dzisiaj się nie zmieniło. Na cukier też jest akcyza. Tego typu zabiegi świadczą o nieudolności władzy i powstawania fortun cwaniaków.
DM
miesiąc temu
Czym dojenie narodu różnego typu podatkami , to taka nasza polityczna tradycja .
bCOOeWoP
hera
miesiąc temu
Wtedy przemycało się biały proszek dla biedaków , a dzisiaj biały proszek dla bogatych.Tamtym się słodziło a dzisiejszy się wciąga.
Jack40
miesiąc temu
Pewne działania rządu czy jak kto woli systemu są pozbawione sensu to tak jak przed wojną niedaleko za Częstochową była granica państwa i przemycano przez nią towary tylko słowo przemytnik kojarzy nam się jak by źle a tymi przemytnikami byli zwykli wieśniacy i zmuszało ich do tego życie a raczej bieda bo np wyprodukował masło sery jajka i przez granice myk z całym koszem towarów tam na targu sprzedał Niemiaszki zapłacili i chłop zarobił powiedzmy podwójnie tam kupił taniej niż w Polsce np sukno buty czy kosy bo Niemcy były bardziej uprzemysłowione i towary tego typu nie były luksusem zresztą to tak jak współcześnie a raczej w latach 90 auta używane w Niemczech były tańsze niż u nas jakoś większość z nas też tego nie mogła pojąć u nas żyło się biedniej i za to samo audi czy golfa trzeba było dać więcej niż w bogatszych Niemczech .Więc to samo było i 100 lat temu pewnych towarów mieliśmy za dużo np w terenach wiejskich był problem ze sprzedażą tego co się wychodowało no bo rolnik od rolnika nie kupi świni czy ziemniaków a za to po drugiej stronie granicy to szło dość dobrze to tak jak handel na targu w Słubicach lata 90 te niemcy niejako taniej płacili za nasze jajka ,masło kury świnie ,ziemniaki ale dla nas było to opłacalne bo wieśniak w latach np 1920 r dostał za swoje towary 2 razy więcej po drugiej stronie granicy a w Polsce nie mógł wręcz tego sprzedać musiał by sam to zjeść ale przecież za to towary przemysłowe u nas były droższe niż w uprzemysłowionych Niemczech i sprzedał swoje plony a nakupił buty .materiał na ubrania ,kose .wiadra szpadle itp i znów przemycił to przez granice do Polski i tak naprawdę przemyt tego typu niegroźny chłopski pozwalał rozwijać się przygranicznym rejonom Zresztą taki motyw był pokazany w filmie Sól ziemi czarnej , czy Perła w koronie ?Już Lew Tołstoj powiedział Rządy usiłują przedstawić istniejący porządek jako coś świętego, nienaruszalnego i grożą ciężkiemi karami tym, którzy, myśląc inaczej, odważyliby się przeciwko niemu wystąpić.
Najnowsze komentarze (23)
UCZCIWY POLAK
miesiąc temu
POLSKA OD ZAWSZE BYŁA WRWEDNYM PANSTWEM NISZCZĄCYM POLAKA OBYWATELA!! TAK BYŁO , JEST I BĘDZIE,.. UCISK, PAŃSZCZYZNA PONI9ŻANIE I OKRADANIE OBYWATELA TO BYŁO PRZYCYZNA POWSTANIA CHMIELNICKIEGO CZY SZELI! POLSKA NIC SIE NIE NAUCZYŁA!! WREDNOŚĆ I PAZERNOSĆ TEGO KATOLICKIEGO PAŃSTWEWKA BYŁA PRZYCYZNA UPOADKU PIERWSZEJ I DRUGIEJ RP I ZNISCZY TĘ TREDNA POLSKE TEŻ... BO POLAK POLAKOWI KATEM I NAJGORSZYM WROGIEM I WILKIEM... PRZYKŁAD OC .. CZY JEŹDZISZ CZY NIE PŁACISZ OC... A AKCYZY SĄ NADAL NIEBOTYCZNE!!
olo
miesiąc temu
przemycali żywność wielka bieda w 2 rp
Mitras
miesiąc temu
Dobry towar to mój towar😤😤😤😤😤
Eric
miesiąc temu
Polska eksportowala na Litwe cukier . Cukier ten byl znacznie tanszy niz w Polsce , a wiec dochodzilo do takich absurdow , ze oplacalo sie szmuglowac go z powrotem do kraju .
Księżnik
miesiąc temu
Z tego co było słychać to największy kartel pochodził z Gliwic to już po Niemiecku przez Bytom do Będzina w Dąbrowie Górniczej nadawano klasyfikację i do Sosnowca na rozbicie dzielnicowe wiadomo każdy lubi słodzić a klasyfikator się nazywa słodzik.
dobre
miesiąc temu
cytat : " 34 kg spirytusu ".Wtedy chłop wypijał pół kilo spirytusu .
robocop56
miesiąc temu
Jestem Polakiem i nie moge zrozumiec.Dlaczego zawsze z malymi okresowymi wyjatkami panstwo polskie w swojej historii bylo zawsze najwiekszym ciemiezycielem i wyzyskiwaczem Narodu Polskiego !!! To jest cos nie normalnego - prawda??? Czy moze ja sie myle???
RR20
miesiąc temu
I nic się nie zmieniło tylko metody okradania społeczeństwa są bardziej wyrafinowane ale przepisy składające się gigantyczny kar, grzywien i bezprawia urzędników to nadal codzienność.
bCOOeWoH
S-c
miesiąc temu
Przed wojną Będzin był miastem żydowskim.Późniejszy arcybiskup Paryża Lustiger pochodził z rodziny będzińskich Żydów.W Będzinie na jednej z kamienic jest pamiątkowa tablica o nim.
hera
miesiąc temu
Wtedy przemycało się biały proszek dla biedaków , a dzisiaj biały proszek dla bogatych.Tamtym się słodziło a dzisiejszy się wciąga.
adam
miesiąc temu
Cukier na rynku był drogi, bo dotowano eksport polskiego cukru. Stąd parcie na sacharynę z niemieckiej rafinerii. Dzisiaj, Aspartam daje ponad 60 objawów chorobowych, sacharyna jest rakotwórcza a dalej są stosowane podobnie jak fluor, wycofany np we Francji z wyrobów spożywczych ale nie z leków
Lol
miesiąc temu
Ile wam płacą za wpisy ,szukam pracy.
Jack40
miesiąc temu
Pewne działania rządu czy jak kto woli systemu są pozbawione sensu to tak jak przed wojną niedaleko za Częstochową była granica państwa i przemycano przez nią towary tylko słowo przemytnik kojarzy nam się jak by źle a tymi przemytnikami byli zwykli wieśniacy i zmuszało ich do tego życie a raczej bieda bo np wyprodukował masło sery jajka i przez granice myk z całym koszem towarów tam na targu sprzedał Niemiaszki zapłacili i chłop zarobił powiedzmy podwójnie tam kupił taniej niż w Polsce np sukno buty czy kosy bo Niemcy były bardziej uprzemysłowione i towary tego typu nie były luksusem zresztą to tak jak współcześnie a raczej w latach 90 auta używane w Niemczech były tańsze niż u nas jakoś większość z nas też tego nie mogła pojąć u nas żyło się biedniej i za to samo audi czy golfa trzeba było dać więcej niż w bogatszych Niemczech .Więc to samo było i 100 lat temu pewnych towarów mieliśmy za dużo np w terenach wiejskich był problem ze sprzedażą tego co się wychodowało no bo rolnik od rolnika nie kupi świni czy ziemniaków a za to po drugiej stronie granicy to szło dość dobrze to tak jak handel na targu w Słubicach lata 90 te niemcy niejako taniej płacili za nasze jajka ,masło kury świnie ,ziemniaki ale dla nas było to opłacalne bo wieśniak w latach np 1920 r dostał za swoje towary 2 razy więcej po drugiej stronie granicy a w Polsce nie mógł wręcz tego sprzedać musiał by sam to zjeść ale przecież za to towary przemysłowe u nas były droższe niż w uprzemysłowionych Niemczech i sprzedał swoje plony a nakupił buty .materiał na ubrania ,kose .wiadra szpadle itp i znów przemycił to przez granice do Polski i tak naprawdę przemyt tego typu niegroźny chłopski pozwalał rozwijać się przygranicznym rejonom Zresztą taki motyw był pokazany w filmie Sól ziemi czarnej , czy Perła w koronie ?Już Lew Tołstoj powiedział Rządy usiłują przedstawić istniejący porządek jako coś świętego, nienaruszalnego i grożą ciężkiemi karami tym, którzy, myśląc inaczej, odważyliby się przeciwko niemu wystąpić.
Magister
miesiąc temu
Ludzie współcześnie nie mają żadnego pojęcia o historii Polski w ogóle, a o II Rzeczypospolitej to już kompletnie. II RP na pewno nie była państwem wolnorynkowym, a ówczesny "kapitalizm" był bardzo ograniczony - głównie przez niewyobrażalny poziom regulacji i monopoli państwowych. Państwo w II RP kontrolowało chyba więcej niż 1/3 gospodarki ... W 1945 roku Sowieci wprowadzili u nas socjalizm. Ale prawda jest taka, że w 1939 roku Polska JUŻ była na prostej drodze do socjalizmu, kto wie czy gdyby wojna nie wybuchła, to po prostu nie wprowadzilibyśmy u nas socjalizmu sami, bez pomocy ZSRR?
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić