Tragedia w parku rozrywki. 6-latka spadła z 33 metrów

Niedzielne popołudnie miało być dla jednej z amerykańskiej rodzin doskonałą możliwością spędzenia więcej czasu razem. Niestety, tragiczny wypadek pokrzyżował te plany. Rodzina dziewczynki jest wstrząśnięta.

Glenwood Springs Amusement Park, gdzie zginęła dziewczynkaGlenwood Springs Amusement Park, gdzie zginęła dziewczynka.
Źródło zdjęć: © YouTube

Wongel z Colorado Springs wybrała się z rodzicami Estifanosem i Rahel do parku rozrywki. Niestety, to był ich ostatni wspólny wypad...

Rodzina postanowiła skorzystać z atrakcji nazwanej "Upadek w nawiedzonej kopalni". Uczestnicy najpierw swobodnie spadają, a potem nagle kabina wyhamowuje tuż przy ziemi. Mało tego, przejażdżka została zaprojektowana bez wykorzystania pełnej uprzęży i specjalnego drążka. Znajdują się tam jedynie pasy.

"Ludzi dosłownie podrywa z krzeseł"

Wypadek wywołał lawinę komentarzy w internecie. Osoby, które korzystały tam z tej atrakcji, twierdzą, że podczas przejażdżki ludzi dosłownie podrywa z krzeseł. Pytanie zatem, kto wpuścił tam 6-latkę.

Dziewczynka runęła z 33 metrów i odniosła liczne obrażenia kłute. Pracownicy parku rzucili się dziecku na pomoc, zanim na miejsce dotarli wezwani przez nich ratownicy. Niestety, nie udało się jej uratować...

Przedstawiciele parku postanowili nie komentować sprawy "ze względu na szacunek dla rodziny". Obecnie przeprowadzane jest tam śledztwo.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie