Skandal na pogrzebie. Widząc, co robi kobieta, żałobnicy wezwali policję

Pewna kobieta z Francji była częstą uczestniczką pogrzebów. W końcu na jaw wyszło, że chodziła tam by okradać zmarłych.

pogrzebZdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Pixabay

Łatwy sposób na szybkie pieniądze? Pogrzeb. Na taki właśnie pomysł wpadła jedna z Francuzek, która mieszkała koło domu pogrzebowego. W pewnym momencie zaczęła bywać tam zadziwiająco często.

Złodziejka podawała się najczęściej za przyjaciółkę zmarłej i tak było tym razem. Kobieta przywitała się z rodziną, złożyła kondolencje i poszła do pokoju, gdzie stała trumna z ciałem. Udając zrozpaczoną poprosiła o chwilę prywatności, by pożegnać się ze starą przyjaciółką.

W tym czasie ściągnęła ze zmarłej całą biżuterię. Rodzina zauważyła ten fakt i zawiadomiła policję. Dzięki nagraniom z monitoringu szybko udało się dojść do sprawcy. 60-latka za uszami miała niejedną kradzież.

Udało im się powiązać ją z kradzieżą portfela z ciała mężczyzny w tym samym domu pogrzebowym, tego samego dnia. Podczas przeszukania mieszkania kobiety policja znalazła również stos niedawnych zawiadomień o śmierci. Zawiadomienia zawierały kody dostępu członków rodziny do poszczególnych pomieszczeń, w których spoczywały trumny ich krewnych. Jak donoszą lokalne media, proces sądowy oskarżonej ruszy na początku przyszłego roku.

NBP nie wyda monety na 100 lat Senatu. Belka: mówiąc krótko, to brzydko pachnie

Wybrane dla Ciebie