Watykan wstrzymuje oddech. Członkowie Gwardii Szwajcarskiej są ściągani z urlopów

Stan papieża Franciszka nadal się nie poprawił. Już od dziesięciu dni przebywa w szpitalu z powodu obustronnego zapalenia płuc. Polak, który od kilku lat pracuje w Watykanie przyznaje w rozmowie z Onetem, że w Stolicy Apostolskiej daje się odczuć "lekko podwyższony alert".

Papież od dziesięciu dni przebywa w szpitalu. Członkowie GwardiiPapież od dziesięciu dni przebywa w szpitalu. Członkowie Gwardii Szwajcarskiej są ściągani z urlopów
Źródło zdjęć: © Getty Images
Ewa Sas

Papież Franciszek nie miał od doby kryzysu oddechowego, ale jego stan określany jest jako krytyczny. W sobotę wykryto u Ojca Świętego anemię i zrobiono transfuzję krwi.

Złożoność obrazu klinicznego i konieczne oczekiwanie na rezultaty terapii farmakologicznej sprawiają, że nie można przedstawić dalszej prognozy - przekazał Watykan w oficjalnym komunikacie.

Papież Franciszek przebywa w szpitalu od dziesięciu dni.

Polak mówi o "lekko podwyższonym alercie"

W rozmowie z Onetem pan Mateusz, który od kilku lat pracuje w Watykanie jako cywil, przyznaje, że w Stolicy Apostolskiej pracowników obowiązuje "lekki podwyższony alert".

Nikt nie zakłada, że papież odejdzie do "domu Ojca" i tym bardziej nikt mu tego nie życzy. Wszyscy chcą, by Ojciec Święty wyzdrowiał i do nas wrócił. Ale też wiele osób w Watykanie jest realistami. Papież Franciszek ma 88 lat. W tym wieku ciężko się walczy z wieloma chorobami, a nagła zmiana stanu pacjenta może przyjść dosłownie z godziny na godzinę. Dlatego wiele instytucji watykańskich ma na podorędziu plan na wypadek, gdyby jednak spełnił się ten gorszy scenariusz - przyznaje mężczyzna w rozmowie z Onetem.

Obecna sytuacja wymaga stanu gotowości osób należących do Gwardii Szwajcarskiej. W wypadku śmierci papieża zorganizowane by musiały zostać dwa ogromne przedsięwzięcia - pogrzeb oraz konklawe. To wyzwania nie tylko na poziomie duchowym, ale też logistycznym.

W Gwardii Szwajcarskiej ludzie są ściągani z urlopów a ci, którzy mieli na nie iść, muszą zmienić plany. Wszystko po to, by w razie potrzeby zapewnić Watykanowi odpowiedni poziom bezpieczeństwa - dodaje Polak w rozmowie z Onetem.

Dodaje też, że jeśli tylko papież wyjdzie ze szpitala, to wszystko wróci do normy.

Wybrane dla Ciebie