Wjechał wprost do Zalewu Zegrzyńskiego. "Tak się kończy rumakowanie"

Media społecznościowe obiegło niecodzienne nagranie znad Zalewu Zegrzyńskiego. Widać na nim pickupa na wpół zanurzonego w wodzie. Kierowca pojazdu próbuje z pomocą swoich znajomych wyjechać na plażę. Po chwili wjeżdża jednak jeszcze głębiej do jeziora.

Kierowca wjechał pickupem do jezioraKierowca wjechał pickupem do jeziora
Źródło zdjęć: © Streamable

Film został opublikowany w sieci w czwartek po południu. Z opisu wynika, że kierowca samochodu znajduje się najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu. Próba wyjechania pickupem z jeziora nie przynosi oczekiwanego rezultatu.

Tak się kończy rumakowanie autem po pijaku – głosi podpis pod filmem.

Zalew Zegrzyński. Próbował wyjechać z jeziora. Wjechał do niego jeszcze głębiej

Na nagraniu widać, jak kierowca usiłuje wydostać samochód z wody. W tym celu wrzuca wsteczny bieg. Jedna z obecnych osób wskazuje, że pozostali powinni stanąć na bagażniku pickupa.

Dawajcie na budę, to go odciąży – zwraca się do zgromadzonych.
Zgromadzeni mężczyźni stają na bagażniku samochodu, aby pomóc kierowcy wyjechać z wody
Zgromadzeni mężczyźni stają na bagażniku samochodu, aby pomóc kierowcy wyjechać z wody © Streamable

Pomysł okazuje się całkiem dobry, ponieważ samochód w końcu wyjeżdża z jeziora. Kiedy sytuacja wydaje się opanowana, kierowca popełnia jednak fatalny błąd. Próbując wykręcić na plaży, wjeżdża autem jeszcze głębiej do wody.

Jest zaje… Ale dop… teraz – komentuje wpadkę kierowcy jeden z mężczyzn.

Mężczyźni rezygnują z wydostania auta z wody. W końcu z pojazdu wysiada także kierowca.

To już nie jest śmieszne – mówi kolejny mężczyzna na nagraniu.
Zrezygnowany kierowca wysiada po chwili z auta
Zrezygnowany kierowca wysiada po chwili z auta © Streamable

"Ale urwał!". Wideo jest hitem Internetu

Film zyskał ogromną popularność w mediach społecznościowych. W ciągu kilku godzin obejrzało go ponad 8 tys. osób. Część osób doceniła walor humorystyczny wideo.

Chciałem być marynarzem – skomentował jeden z użytkowników w mediach społecznościowych.

Nagranie zostało zatytułowane "Ale urwał! Borki 2021". To nawiązanie do filmu z 9 stycznia 2010 roku, w którym mogliśmy podziwiać wyczyny kierowców na ulicy Kusocińskiego w Szczecinie. Określenie "ale urwał" użyte przez jednego z bohaterów wideo na stałe zagościło w słownikach potocznej polszczyzny.

Obejrzyj także: Przerażający wypadek na "zakręcie mistrzów". Z dachującego auta na DTŚ wyrwało silnik

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie