Wojna na Bliskim Wschodzie. Rosja najwięcej na niej zyska?

Rosja czerpie korzyści z amerykańskiego zaangażowania militarnego wobec Iranu - wskazuje "Wall Street Journal". Gazeta zwraca uwagę, że trwający konflikt zużywa znaczące ilości rakiet obrony powietrznej, na których pilnie zależy Ukrainie w obronie przed rosyjskimi atakami.

Rosja zyskuje na konflikcie [zdj. ilustracyjne] Rosja zyskuje na konflikcie [zdj. ilustracyjne]
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Art Konovalov
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Rosja zyskuje na konflikcie między USA a Iranem.
  • Ukraina potrzebuje więcej nowoczesnych pocisków obronnych.
  • Rosnąca produkcja rakiet przez Rosję może zagrażać bezpieczeństwu Zachodu.

Napięcia na Bliskim Wschodzie

Według "Wall Street Journal", rosyjski rząd jest jednym z kluczowych beneficjentów konfliktu militarnego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Amerykańska konfrontacja z władzami Teheranu prowadzi do znaczącego zużycia zapasów rakiet przechwytujących, których Ukraina potrzebuje do obrony przed rosyjskimi atakami. Konflikt ten, wpływający na strategiczną sytuację w regionie, pozwala Rosji wykorzystać obecną sytuację dla własnych celów.

Trudna sytuacja Ukrainy

Pentagon podaje, że w wyniku irańskich ataków wystrzelonych zostało ponad 500 rakiet balistycznych i 2 tys. dronów. Ukraina, borykając się z brakami w zapasach obrony powietrznej, jest szczególnie narażona na skutki tych działań. Rezerwy Kijowa kurczą się, a dostawy obiecane przez europejskich sojuszników często się opóźniają, co umożliwia Rosji dalszą eskalację działań wojennych.

Lockheed Martin informuje, że jej roczna produkcja rakiet PAC-3 ma wzrosnąć, ale osiągnie planowaną zwiększoną wydajność dopiero do 2030 roku. Niemcy również zamówiły nowe systemy Patriot, lecz dostawy nie zostały jeszcze zagwarantowane. Tymczasem Rosja, produkująca ok. 80 rakiet balistycznych miesięcznie, może w pełni wykorzystać przewagę produkcyjną nad Ukrainą.

Mieli na to cztery lata. Teraz jesteśmy bezbronni i wszyscy o tym wiedzą - mówi w rozmowie z "Wall Street Journal" Nico Lange, były wysoki urzędnik niemieckiego resortu obrony.

Eksperci zwracają uwagę na strategiczne błędy Zachodu, który zbyt późno rozpoczął rozwój zdolności produkcyjnych w sektorze obronnym. Skupienie się na dostarczaniu Ukrainie broni defensywnej, zamiast inwestować w pociski dalekiego zasięgu, zwiększa zagrożenie ze strony Rosji. Jak donosi "Wall Street Journal", zarówno Chiny, jak i Iran wzmacniają swoje wyposażenie, co budzi niepokój w kontekście bezpieczeństwa NATO.

Wybrane dla Ciebie