Wózek z dzieckiem na lodzie. Przerażające zdjęcia znad jeziora. Zobaczcie
Do redakcji o2.pl trafiło zdjęcie wykonane przez czytelniczkę. Na fotografii widać ludzi spacerujących po jednym z zamarzniętych jezior na Śląsku. Są dzieci biegające po lodzie, dorośli ślizgający się i jeżdżący na sankach, a także osoby na łyżwach. Najbardziej niepokojący jest jednak widok rodziny, która wjechała na taflę lodu z małym dzieckiem w wózku.
Autorką zdjęcia jest pani Justyna, która – korzystając ze słonecznej niedzieli – wybrała się na spacer nad jezioro. Na miejscu zauważyła, że wiele osób postanowiło wejść na zamarzniętą taflę wody.
Dzieci biegały po lodzie, dorośli się ślizgali, niektórzy jeździli na łyżwach i sankach. Niektórzy wychodzili niemal do połowy akwenu. Byli też śmiałkowie, którzy zasiedli na wędkarskich siedziskach i wydawać się mogło - przygotowują się do łowienia ryb.
Otworzyła okno samochodu i była w szoku. Podwójna szyba z lodu
Dlaczego chodzenie po lodzie jest tak niebezpieczne?
Największe kontrowersje wzbudził widok wózka dziecięcego na tafli lodu. Służby ratunkowe co roku apelują, by nie wchodzić na zamarznięte jeziora, stawy czy rzeki. Nawet jeśli lód wygląda na gruby i stabilny, jego struktura może być bardzo nierówna. Prądy wodne, dopływy, roślinność czy zmiany temperatur sprawiają, że w jednym miejscu tafla jest solidna, a kilka metrów dalej może się nagle załamać.
Lód zdradliwy nawet przy mrozie
Eksperci podkreślają, że bezpieczny lód powinien mieć co najmniej 10 cm grubości, a i to nie daje pełnej gwarancji. Słoneczna pogoda, dodatnie temperatury w ciągu dnia czy opady śniegu osłabiają jego nośność. Szczególnie niebezpieczne są miejsca przy brzegach, mostach oraz tam, gdzie do akwenu wpływają strumienie.
Tragiczne wypadki powtarzają się co roku
Każdej zimy dochodzi w Polsce do dramatycznych zdarzeń, gdy pod ludźmi załamuje się lód. Wiele z nich kończy się utonięciem lub ciężką hipotermią. Ratownicy wielokrotnie podkreślają, że w takich sytuacjach liczą się sekundy, a samodzielne wydostanie się z lodowatej wody jest niezwykle trudne.
Szczególne zagrożenie dla dzieci
Największe ryzyko dotyczy dzieci, które często nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Wjazd wózkiem dziecięcym na lód to – jak podkreślają ratownicy – skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. W przypadku załamania się tafli zagrożone jest nie tylko życie dziecka, ale także osób próbujących udzielić pomocy.
Apel służb: nie ryzykujmy
Strażacy, policja i ratownicy wodni apelują o rozsądek. Zamarznięte jezioro nie jest placem zabaw ani trasą spacerową. Zimowy krajobraz może być piękny, ale bezpieczeństwo zawsze powinno być ważniejsze niż chwila rozrywki czy efektowne zdjęcie. Zdjęcie przesłane do redakcji o2.pl to kolejny dowód na to, że o zagrożeniach związanych z lodem wciąż trzeba głośno przypominać.
Danuta Pałęga, dziennikarka o2.pl